Okoliczności

Pierwszy raz spotkałam staruszkę, z siódmego, która kocha wszystkie w okolicy drzewa. Pewnie dogląda je na nie co dzień długo ze swojego okna.   Dla mnie drzewa, to drzewa, latem dają dużo cienia, zimą po prostu są stałymi punktami tego krajobrazu, a ona ponazywała je encyklopedycznie, z imienia. Kontynuuj czytanie

Dlaczego nie wstąpiłam do wspólnoty neokatechumenlanej

Będzie długo, ale mam nadzieję, że komuś pomoże. Pierwszy raz dowiedziałam się o istnieniu DN (Droga Neokatechumenalna) wiele lat temu, w bardzo trudnym dla mnie momencie życia. Pewien kapłan, autorytet w swojej dziedzinie, był przekonany, że to wspólnota dla mnie. Byłam wtedy już po moich pierwszych, dojrzałych rekolekcjach, Kontynuuj czytanie

Doskonale

Perfekcjonizm jest chorobą ducha i to nie do perfekcjonizmu jesteśmy zaproszeni. Porusza mnie wewnętrznie zestawienie dwóch ewangelicznych zdań, wyrażających to samo wezwanie: u Mateusza to „Bądźcie doskonali jak Ojciec Wasz jest doskonały”, u Łukasza – „Bądźcie miłosierni jak Ojciec wasz jest miłosierny”. Miłosierdzie i sprawiedliwość – nam się Kontynuuj czytanie

Przyszedłem powołać grzeszników, a nie sprawiedliwych (Mt 9,13)

Grzesznicy to ludzie, którzy nie mogą sobie poradzić z własnymi słabościami, ze swoją słabą wolą. Ciągle upadają i ciągle im nie wychodzi postanowienie poprawy. To są właśnie ci, o których Jezus mówi: „Przyszedłem do tych, którzy się źle mają”. Nazywa ich ubogimi w duchu, czyli całkowicie zależnymi od Kontynuuj czytanie

Czas pokuty

Czwartek. Boże Ciało na Placu Piłsudskiego opodal Grobu Nieznanego Żołnierza. W południowy skwar na betonowej płycie ludzie szukają cienia pod wysokim krzyżem. Próbują się skryć w cieniu ogrodzenia pobliskiej budowy. Niektórzy rozkładają nad sobą czarne parasole. Ksiądz arcybiskup w dostojnej bieli na zakończenie procesji błogosławi lud i bez Kontynuuj czytanie