W ubiegły piątek gościliśmy w Grudziądzu znanego rapera – księdza Jakuba Bartczaka pochodzącego ze Wrocławia. Ksiądz Bartczak wygłosił w czasie mszy świętej krótkie kazanie, a po niej kontynuował myśl z kazania i przeplatał ją muzyką, gdzie rapował. To co mnie ujęło w tym spotkaniu to jego świadectwo wiary. Kontynuuj czytanie
jestem…
Jakiś czas temu zapytałam mojego męża: – Gdybyś miał mnie opisać jednym tylko zdaniem, co byś o mnie powiedział? Nie zastanawiał się długo. – Że jesteś człowiekiem, który dużo od siebie wymaga – powiedział niemal natychmiast. – Ale przecież trzeba od siebie wymagać – zaprotestowałam. – Tak, Kontynuuj czytanie
„Kto naprawi naszą miłość?” Małgorzata Lis
Lubię powieści Małgorzaty Lis i gdy dotarła do mnie wieść, że szykuje się jej siódma publikacja, bardzo się ucieszyłam. Autorka pisała na swoim profilu, że ta powieść jest inna niż poprzednie, co tylko podsycało moją ciekawość. Pochłonęłam tę lekturę w wersji przedpremierowej, jeszcze przed drukiem. Nie zdarza mi Kontynuuj czytanie
434. Droga Światła: Inaczej
Spotkanie uczniów idących do Emaus z Jezusem- ewangelia z ostatniej niedzieli- jest nam doskonale znane. Uczniowie spotykają Jezusa, nie poznają Go jednak. Rozmawiają o Jego pojmaniu i śmierci. Ten wyjaśnia im pisma odnoszące się do Niego. Kościół, pewnie właśnie w związku z fragmentem dotyczącym pism ustanowił tą ostatnią Kontynuuj czytanie
AI-tropocen: witamy w nowym świecie.
W dziejach świata można wyróżnić kilka eonów, czyli er w historii życia na Ziemi. Pierwszym byłby “geocen”, kiedy ukształtował się jeden super-ląd (nazywany “pan-geą”); kolejne – “florocen”, potem “faunocen” i zaraz po nim pra-antropocen. Ten ostatni termin wymaga wyjaśnień – dziś mówi się, że żyjemy Kontynuuj czytanie
Jedyny nałóg, w który warto wpaść
Od wielu lat dość mozolnie uczę się trudnej sztuki słuchania. Oporny ze mnie uczeń, w teorii jeszcze jako tako, ale kiedy przychodzi do egzaminu praktycznego, to mi(z)ernie, oj, mi(z)ernie. Pozostaje mi tylko ufać, że Pan Bóg spuszcza na te moje wszystkie niedostatki zasłonę miłosierdzia i niestrudzenie starać się Kontynuuj czytanie
zakorbienie
Po raz pierwszy usłyszałam jak ktoś nadał nazwę temu czemuś, czego doświadczałam już w życiu tyle razy. – Jest coś takiego jak „zakorbienie” – zaczęła opowiadać nasza koleżanka z pracy, specjalistka od chemii. Właśnie zebraliśmy się po lekcjach omówić parę „trudniejszych przypadków”:) – Uczeń nie umie, nie Kontynuuj czytanie
Co zostało po świętach ?
Wielkopostne postanowienia pokryły się już lekkim kurzem. Tydzień Bożego Miłosierdzia też już za nami i nasuwa się pytanie: ile z tego wszystkiego zostało w moim sercu? Na ile ten czas był czasem przemiany mojego serca i podjęcia próby zbliżenia się do Jezusa ? Sama miałam taki czas symboliczne, Kontynuuj czytanie
Starość w niedokończonym opowiadaniu Herlinga-Grudzińskiego
Na siedemdziesiątej stronie „Wiek biblijny i śmierć” już tak rozkręcił się Autor tego opowiadania o długowieczności, że opisuje umieranie spełnionego w miłości fizycznej człowieka „jako stopniowe wychodzenie z życia, aż do szczytowego momentu wiecznego wytrysku”. Znając Biblię nie sposób nie przypomnieć sobie w tym momencie śmierci Abrahama, który Kontynuuj czytanie
„Afganistan. Góry, ludzie, wojna. Opowieść o zapomnianym Hindukuszu”
Uwielbiam książki podróżnicze, bo są dla mnie sposobem na odpoczynek i wyruszenie wraz z autorem tam, gdzie sama nie odważyłabym się pojechać. Jakiś czas temu spędziłam kilka dobrych i wartościowych chwil z książką Łukasza Kocewiaka, który zabrał mnie do Afganistanu (a dokładnie Korytarza Wachańskiego), na podróż niebezpieczną, po Kontynuuj czytanie

