Julia

  Tak miło słyszeć jej śmiech. Po tym wszystkim, co przeszła. Rozwód rodziców i ciągle awantury w domu, siedem lat ciężkiej choroby mamy, bezsenne noce, czuwanie, konflikty z ojcem, w końcu śmierć mamy.   A teraz słyszę jej perlisty śmiech z poddasza. Ona, jej narzeczony i Ala oglądają Kontynuuj czytanie

Recepta

„Niby każdy dostaje tyle ile jest w stanie znieść. Boże dziękuję, że uważasz mnie za tak silnego człowieka ale proszę odpuść już, bo czuję, że niedługonie będzie już czego zbierać…” Jak trafiłam na te słowa – pomyślałam sobie o tych momentach  w swoim życiu, w których czułam się Kontynuuj czytanie