biedronka

  Cudownie jest tak zatrzymać się i patrzeć. Nic więcej. Oglądać mały cud śmigający po balkonie, pokonujący niebotyczne przeszkody z zeszłorocznych liści i nasionek brzozy. I uśmiechać się, widząc jak mały czerwony koralik radzi sobie ze wszystkim. Nawet z różową, bardzo włochatą skarpetką i z wielką lodową górą Kontynuuj czytanie

Drzwi

Są takie drzwi, przez które można wejść tylko w jeden sposób: schylając się. Nie wiem, gdzie usłyszałam to zdanie, ale wróciło do mnie na górskim szlaku, w czeskich lasach w miniony weekend. Próbowałam sobie usilnie przypomnieć okoliczności, w których to zdanie usłyszałam, ale nic poza słowami przewodnika nie Kontynuuj czytanie

powrót

  Nie jestem tutejszy wiem to już od dawna. (x.J. Szymik)   Mówią, że trening czyni mistrza. A co trenujemy wyrwale, dzień po dniu, całe życie? Powroty do domu. – Wraca pani do domu? – zapytał mnie pewnego dnia jeden z moich uczniów. – Tak, wracam – rzuciłam Kontynuuj czytanie

Randka małżeńska

Gdy pierwszy raz usłyszałam tę nazwę, wywołała we mnie skrajne reakcje. Najpierw był to ostry sprzeciw. Jak można chodzić na randki, myślałam sobie, będąc już w małżeństwie, przecież to jedno z drugim się kłóci (jeśli oczywiście poważnie traktujemy małżeństwo). Skoro już złożyliśmy przysięgę przed Bogiem, że z tą Kontynuuj czytanie

„Żyć pustynią” Mnisi z Tibhirine

Przyznaję, że publikacja Żyć pustynią bardzo mnie zaskoczyła… Czytając na stronie Wydawnictwa W drodze, że to autobiograficzne opowieści siedmiu błogosławionych mnichów z algierskiego klasztoru trapistów w Tibhirine, spodziewałam się po prostu czegoś w rodzaju biografii, jakiejś historii, w której tle pojawiać będą się refleksje dotyczące życia duchowego. Okazało Kontynuuj czytanie