Samotność to nie cisza. To krzyk. Cichy, długotrwały, nieraz niezauważony przez otoczenie. To uczucie, które może dotknąć każdego – młodego i starszego, samotnie mieszkającego i otoczonego ludźmi. Bo samotność nie zawsze znaczy bycie samemu. Czasem oznacza po prostu nie bycie zauważonym. W świecie, który krzyczy obrazami, lajkami i Kontynuuj czytanie
Serce Jezusa miłością goreje. Rozważania wezwań Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa Agata Jakób
Kościół w czerwcu szczególnie mocno zaprasza nas do tego, aby przez odmawianie Litanii do Najświętszego Serca Pana Jezusa i rozważając jej kolejne wezwania rozważyć wielką hojność Jezusowego Serca. Z litaniami jest niestety taki problem, że część wezwań jest już nie zrozumiała,bo niektóre określenia w nich zawarte są już Kontynuuj czytanie
Dawid. Chłopiec, który rozmawiał z aniołami
Nieczęsto sięgam po lektury, które zawierają opisy prywatnych objawień czy mistycznych doznań. Wyjątkiem są dla mnie opowieści o świętych, choć i do tych ma spory dystans. Gdy otrzymałam z Wydawnictwa PROMIC propozycję lektury oraz recenzji publikacji pt. Dawid. Chłopiec, który rozmawiał z aniołami, zgodziłam się jednak od razu. Kontynuuj czytanie
598. Dobra droga: o bezinteresownej pomocy i reakcji na imigrantów.
Wczoraj w kościele słyszeliśmy przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. To dobrze znana przypowieść o Samarytaninie, który zaopiekował się pobitym i umierającym przy drodze człowiekiem. Opatrzył go, zabrał ze sobą do gospody i zapłacił za opiekę nad nim. Tą pomocą nic nie zyskał, wręcz staracił0 bo przecież opieka nad chorym Kontynuuj czytanie
Rozważanie Słowa Bożego – XV NIEDZIELA ZWYKŁA C – 13 lipca 2025
„Idź i ty czyń podobnie” (Łk 10, 37d). Owo wezwanie Jezusa, skierowane do uczonego w Prawie, do którego wcześniej skierował przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, stanowiące konkluzję dzisiejszej Ewangelii (Łk 10, 25-37), jest skierowane również do nas, chrześcijan. Co więcej, słowa te Jezus kieruje także do dzisiejszego świata i Kontynuuj czytanie
więcej
Mój brat przyjechał z wizytą. Jeden z braci, bo mam ich aż trzech. I trzy siostry. Ale tym razem przyjechał ten średni brat, Max ornitolog. Siedzi z nami na patio i pomiędzy frazami rozmowy, rzuca nazwy ptaków, które właśnie malują barwne tło do naszych głosów. – Katurka Kontynuuj czytanie
Między słabością a zaufaniem…
Ta książka przeleżała chwilę na stosiku lektur, które zaplanowałam przeczytać w najbliższym czasie. Wzięłam ją do ręki bez przekonania, byłam ospała wewnętrznie, niezdecydowana, po prostu po ludzku zmęczona. Chciałam jednak przeczytać choć trochę. Zobaczyć o czym i jak pisze ks. Mateusz Czubak, bo to moje pierwsze spotkanie z Kontynuuj czytanie
gdybym…
Gdybym miała napisać książkę o sobie, pewnie zaczynałaby się tak… * * * Padał deszcz. Miło się sluchało jego szeptu. Był pełen jakichś tajemnic i tęsknot, których zwykłe slowa nie potrafią wyrazić. – Podobnie jak szum wiatru – pomyślała. Była noc, mąż i dzieci spali, więc nie Kontynuuj czytanie
Kryminał napisany przez księdza?
Czy ksiądz katolicki może tworzyć bardzo dobre i wciągające powieści obyczajowe? Wiele razy przekonałam się o tym, że może. Co jeśli ten sam autor napisze kryminał? Czy warto sięgnąć po taką lekturę? Uwielbiam książki księdza Marka Chrzanowskiego – przeczytałam ich wiele i każda z nich w jakiś sposób Kontynuuj czytanie
„Żniwo wprawdzie wielkie (….) czy jest to dla mnie zaproszenie do modlitwy?
Kiedy Kościół w Swej mądrości po raz kolejny daje do rozważenia w Liturgii Słowa tak, jak we wtorek mówiąc, że „ (….) Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na Swoje żniwo” to nie jest to przypadek, ale zaproszenie do modlitwy zarówno Kontynuuj czytanie

