chwile

  Sypie śnieg. Pierwsze płatki są zwykle nieśmiałe, jakby nie znały drogi na ziemię. Wirują w powietrzu, zawracają, fruwają jak rój białych muszek, niepewne gdzie usiąść i czy wogóle. A potem – gdy nabierają wagi – zaczynają opadać falującym białym płaszczem, nie pytając już o kierunek. Świat powoli Kontynuuj czytanie

Rzym śladami bł. F. Jordana

Czym dzisiaj jest Rzym? Celem turystycznym? Celem pielgrzymkowym? Wertując internet w poszukiwaniu porad, jak zwiedzić Rzym w trzy, pięć, siedem dni, najczęściej znajdujemy miejsca historyczne – piękne, ale martwe. Koloseum, muzea, panteon, usta prawdy, fontanny, schody, ruiny… Co w duszy, to na szlaku. Bazylika św. Piotra jest oczywiście Kontynuuj czytanie

Czego może nauczyć współczesnego człowieka Ks Sopoćko ?

15 lutego przypada pięćdziesiąta rocznica narodzin dla nieba błogosławionego księdza, Michała Sopoćko stałego spowiednika i towarzysza duszy (zdecydowanie to bardziej moje określenie niż kierownictwo  duchowe) Św. Faustyny. Błogosławiony ksiądz Michał Sopoćko to nie tylko ten, przed którym Sekretarka Bożego Miłosierdzia odsłaniała tajemnice swojego serca w sakramencie spowiedzi, ale Kontynuuj czytanie

Constans

Mam wrażenie, że żyję ostatnio w dużym napięciu przekładającym się niestety na rozdrażnienie, opryskliwość, czasem zaś w rezygnację i apatię. Po śmierci ojca utraciłem jakiś wewnętrzny spokój i poczucie stabilności. Trochę tak, jakbym został bez kapitana na statku przemierzającym ocean. Nie widzę lądu, a dopłynąć jakoś trzeba. Brak Kontynuuj czytanie

Gołąbeczki

Taki piękny obrazek namalowała dla nas nasza mała córeczka. Patrząc na niego, przypomniałam sobie zabawną sytuację z czasów narzeczeństwa. Otóż szliśmy naszym zwyczajem, trzymając się za ręce (teraz chodzimy pod rękę, a nie za rękę, ale nadal dużo spacerujemy), gdy nagle usłyszeliśmy nad sobą życzliwy śmiech i wołanie: Kontynuuj czytanie