Ziarno

„Pani, puste w środku! Ni ma nic” – lamentuje jeden z rolników, z którym rozmawiam, odbierając córkę z przedszkola. Zastanawiam się, jak może wyglądać taki kłos bez ziaren w środku i wzdragam się na samą myśl mimowolnie. Susza, gradobicie, modlitwa deszcz i o to, by zbiory w tym Kontynuuj czytanie

Dalej

Jak większość osób pewnie, odczuwamy ostatnio w naszej rodzinie skutki takich zjawisk jak inflacja i kryzys gospodarczy. To zachęca nas również (oprócz przejścia na tryb awaryjny i zaciskania pasa) do wyjścia dalej, poza to, co znane, do większego zaufania Bożej Opatrzności. Podobno tam właśnie, poza „strefą kanapy”, dzieją Kontynuuj czytanie

Doskonale

Perfekcjonizm jest chorobą ducha i to nie do perfekcjonizmu jesteśmy zaproszeni. Porusza mnie wewnętrznie zestawienie dwóch ewangelicznych zdań, wyrażających to samo wezwanie: u Mateusza to „Bądźcie doskonali jak Ojciec Wasz jest doskonały”, u Łukasza – „Bądźcie miłosierni jak Ojciec wasz jest miłosierny”. Miłosierdzie i sprawiedliwość – nam się Kontynuuj czytanie

Anioł

Pewnego razu do małej miejscowości przybył strudzony wędrowiec. Od drzwi do drzwi krążył w poszukiwaniu łyżki strawy i ciepłego kąta, ponieważ zbliżała się noc. Słońce już zaszło, ale mieszkańcy nie byli chętni, by przyjąć mężczyznę pod swój dach. Ruszył więc dalej, choć mrok stawał się coraz gęstszy. Wtem, Kontynuuj czytanie

Prosta sprawa

Siedzę na tarasie i wsłuchuję się w odgłosy płynące z ogrodu: śpiew ptaków, szum drzew, miarowe uderzenia o ziemię szpadla tuż za płotem. Wdycham słodko pachnące powietrze i zamykam oczy. Cieszę się tą chwilą ciszy i spokoju. Przywołuję w myślach zdanie wypowiedziane niedawno przez najstarszego syna: „Mam taką Kontynuuj czytanie

Cokolwiek

Jeszcze żyję tym, co wydarzyło się w weekend: kursem „Błogosławieni”. Nie tylko treści tych rekolekcji, ale też rozmowy, spotkania, uśmiechy, gesty życzliwości – to wszystko we mnie jeszcze „pracuje”. Chociaż codzienność potrafi zaskakiwać i boleśnie przypominać, że „nie jesteśmy jeszcze w chwale”, jak zwykł mawiać nasz znajomy ksiądz, Kontynuuj czytanie

Mamo

Niedawno w pracy umknęło mi utytułowanie jednego z gości. Wiedziałam, że jest profesorem, ale nie zaznaczyłam tego, zwracając się do niego. Przeprosiłam od razu, gdy się zorientowałam, a on w odpowiedzi machnął ręką i uśmiechnął się, mówiąc: „Nic się nie stało, nie ma sprawy”. Wracając do domu, zastanawiałam Kontynuuj czytanie

Świętowanie

Wczoraj spotkałam się ze znajomymi, by świętować ważną dla nich okazję. Z niektórymi nie widziałam się już długo – ostatni raz przed pandemią. To było bardzo miłe spotkać się w tak licznym gronie i razem świętować. Dzieci czuły się swobodnie i na tyle były samodzielne, że byłam spokojna Kontynuuj czytanie

Dzień po dniu

Najpiękniejsze jest, gdy budzę się rano, poczucie stałości. Świadomość tego, że moje życie jest w Bożych rękach. Każdy nowy dzień to nowy początek i jednocześnie dobra wiadomość z nieba: „Jestem przy tobie, jestem z tobą”. Ostatnio przeczytałam piękną zachetę do trwania w Bożej obecności: by podobnie jak baletnica Kontynuuj czytanie

Ufam Tobie

Od kilku tygodni poranek wita mnie krótkimi rozważaniami przesyłanymi przez znajomą z pracy. W ostatnich dniach przewija się w nich wątek zaufania – bardzo aktualny dla mnie, zwłaszcza teraz, gdy przygotowuję się na dwutygodniową nieobecność mojego męża. Zaufanie to podstawa – często to słyszę, ale warto też dodać, Kontynuuj czytanie