360. Droga do świętości…

Już prawie przed tygodniem, w poranek Wielkanocny, klęcząc w kościele po procesji rezurekcyjnej, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, uświadomiłem sobie jak wiele zawdzięczam relacji z Bogiem. Jezus dla mnie cierpiał, był torturowany, został zabity. Zmartwychwstał. Dał mi zbawienie. Żyje i działa w moim życiu.  Patrząc na moje wady, postępowanie, Kontynuuj czytanie

352. Postna Droga: Czas na miłość

Kilka dni temu zdarzył się okrutny wypadek.W pobliskiej miejscowości czołowe zderzenie dwóch samochodów osobowych. Sprawca wypadku, wyprzedzał na trzeciego. W samochodzie była jego dziewczyna i koleżanka z kolegą. Jedna z dziewczyn zginęła na miejscu, druga zmarła w szpitalu. Kolega walczy o życie. Kierujący drugim samochodem i oraz sprawca Kontynuuj czytanie