Cudownie

Kilka dni spędzonych nad morzem pomaga mi na nowo zebrać myśli, głęboko odetchnąć i wyrazić wdzięczność – przede wszystkim względem Boga. Cieszę się z piękna, które mnie otacza, odpoczywam w nim. Co prawda nie wiem, dlaczego moje dzieci, które mimo chłodu zrzuciły buty i skarpetki, z piskiem wpadając Kontynuuj czytanie

Spacer

Doceniam jesienne piękno podczas codziennych podróży do pracy. To mój ulubiony moment dnia: jadę i chłonę przesuwające się obrazy. Mam wrażenie, że nie tylko oczy sycą się tym widokiem, ale też dusza karmi się wtedy pięknem. Za oknem w mojej pracy zażółciło się moje ulubione drzewo. Patrzę na Kontynuuj czytanie

Przyślij nam swoje róże!

Skończyłam właśnie czytać (jeszcze ciepłą, mówiąc potocznie) adhortację papieską o Małej Teresce – świętej na nasze czasy, jak przekonuje papież Franciszek. Bliski mi jest jej sposób myślenia, który daje pierwszeństwo łasce. On był zawsze obecny w Kościele, bo jest głęboko biblijny, ale nie zawsze był obecny w praktyce Kontynuuj czytanie

Wspólny dom

Przeczytałam dwa dni temu „Laudate Deum” – najnowszą adhortację papieża Franciszka i myślę nad tym, czego ona dotyczy, a mianowicie o odpowiedzialności klimatycznej. Bardzo poruszający był dla mnie kilka lat temu inny dokument papieża Franciszka – encyklika „Fratelli Tutti”, którą przeczytałam „jednym tchem”. Podobnie było z wcześniejszą nieco Kontynuuj czytanie

Jest na pewno

Przechodzę obok tego miejsca dwa razy dziennie: w drodze do pracy i wracając z niej. Szczebiot ptaków i bogactwo kolorów ogrodu sprawia, że za każdym razem zatrzymuję się tam na krótką chociaż chwilę. Ten zakątek przypomina mi, że jest inna rzeczywistość: obok trosk, zmęczenia, różnego rodzaju wyzwań i Kontynuuj czytanie

Jesienne refleksje

Przyszła jesień… co prawda tylko kalendarzowa, gdyż ciepłe dni nadal zachęcają do letniej aktywności, a poranne słońce dodaje energii. I cieszmy się tym jak najdłużej, przy okazji aplikując sobie porcje witaminy D. Powoli jednak warto zacząć przestawiać się na wersję jesienną. Spacery po lesie wśród wrzosów wprowadzają pewną Kontynuuj czytanie

456. W drodze do Starego Sącza

Dziś zabieram Was w ostatnią letnią podróż, tym razem do Starego Sącza. Przed miesiącem byliśmy na Węgrzech (KLIKNIJ TUTAJ) u Matki Boskiej Wielkiej Pani Węgier, czczonej w jasnogórskim wizerunku MB Częstochowskiej. Dziś jesteśmy na południu Polski w miasteczku, które ma z Węgrami chyba największe więzi spośród wszystkich miejscowości Kontynuuj czytanie

Magnolia

Jest tak pięknie! Siedzę na tarasie i podziwiam rosnący w naszym ogrodzie krzew magnolii, który postanowił kolejny raz zakwitnąć tego roku. Nie przypominam sobie, by wcześniej mu się to zdarzyło. Jest cieplutko, jutro wybieram się z dziećmi nad jezioro. A dziś delektuję się przydomowym ogrodem. I rozmową z Kontynuuj czytanie