Owocnie

Rozpoczynam urlop. W głowie mam rożne plany, listę rzeczy do zrobienia, długą listę rzeczy do spakowania, ale w tym wszystkim chcę mieć na uwadze to, by przeżyć ten czas owocnie. Odpoczynek jest równie ważny jak praca – czasem o tym zapominamy. Żyjemy w świecie, w którym wydajność i Kontynuuj czytanie

Anioł

Pewnego razu do małej miejscowości przybył strudzony wędrowiec. Od drzwi do drzwi krążył w poszukiwaniu łyżki strawy i ciepłego kąta, ponieważ zbliżała się noc. Słońce już zaszło, ale mieszkańcy nie byli chętni, by przyjąć mężczyznę pod swój dach. Ruszył więc dalej, choć mrok stawał się coraz gęstszy. Wtem, Kontynuuj czytanie

Prosta sprawa

Siedzę na tarasie i wsłuchuję się w odgłosy płynące z ogrodu: śpiew ptaków, szum drzew, miarowe uderzenia o ziemię szpadla tuż za płotem. Wdycham słodko pachnące powietrze i zamykam oczy. Cieszę się tą chwilą ciszy i spokoju. Przywołuję w myślach zdanie wypowiedziane niedawno przez najstarszego syna: „Mam taką Kontynuuj czytanie

Nieodwracalnie

Pamiętam jak zareagowałam, gdy na lekcji chemii usłyszałam o tym, że są reakcje, których nie można odwrócić. Nie wiem dlaczego zapamiętałam jako ilustrację do tego zjawiska ścinanie się białka (jajka na patelni na przykład). W każdym razie byłam (trochę niemile) zaskoczona, że nie wszystko można cofnąć, zmienić, wrócić Kontynuuj czytanie

Wiara

Prawdziwe „Ptasie radio” w gałęziach przy drodze – ptaki przekrzykują się między sobą. Podchodzę po cichu, by im się bezkarnie przyjrzeć i wtedy milkną jak na zawołanie. Wdycham głęboko wiosenne powietrze. Jeszcze chłodne, ale wyczuwalne są w nim nuty budzącej się przyrody. Zachwycają mnie forsycje i niepozorne zielone Kontynuuj czytanie

Jak perły

Idziemy żwawym krokiem, starsze dzieci na rowerach wyprzedziły nas już znacznie, młodsze są blisko. Pomagamy im przejść przez jezdnię, gdy przeprowadzają przez przejście dla pieszych swoje dwukołowce. Spotykamy znajomych – znamy się z czasów, gdy nie byliśmy jeszcze małżeństwem. Z nim rozmawiam o pracy (wspólnej nam obojgu), z Kontynuuj czytanie

Wstanę

Czasem trudne doświadczenia lubią się kumulować w jednym dniu, tygodniu czy miesiącu i sprawiają, że trudno się ruszyć – dosłownie i w przenośni. „Nieszczęścia chodzą parami”, mawiają niektórzy. Ja natomiast zauważyłam ostatnio inną prawidłowość: gdy „odblokuje się” we mnie jakiś obszar, dobro i spokój promieniuje też wtedy na Kontynuuj czytanie

Nowe

Ostatnio przed pracą robię sobie dłuższy spacer. (Dla zdrowia duszy i ciała, można by dodać nieco żartobliwie, choć w tym akurat przypadku rzeczywiście zauważam dobroczynny wpływ wypraw o poranku na moją kondycję psychofizyczną). Podczas jednego ze spacerów moją uwagę zwróciły pąki na drzewach. Każdego roku w Wielkim Poście Kontynuuj czytanie

Piękno

W pracy – awaria ogrzewania: albo kaloryfery zimne, albo zimna woda w kranie. I tak na zmianę, od zeszłego tygodnia. Za oknem – szarobury pejzaż, ciemnawo. Dzieci – niezadowolone, że skończyły się właśnie ferie i trzeba wstawać do szkoły, nie ułatwiają nam porannej logistyki. Schylam się, by włożyć Kontynuuj czytanie

Ma

W korytarzu wiszą zdjęcia w ramkach. Przyglądałam się im dziś przed kolacją. Narty przed pandemią. Jezioro przed wojną. Chyba nikt się nie spodziewał, że będziemy używać takich cezur czasowych… Oczywiście, nadal obowiązują te „wewnątrzrodzinne” , ale nawet wybierając się dziś po skierowanie na fizjoterapię, przypominałam sobie, czy ostatnio Kontynuuj czytanie