Wykonało się! Co się wykonało? Wypełniło się! Co się wypełniło? Tłumaczą to słowa, które Jezus wypowiedział chwilę wcześniej: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią!” Choćbyśmy nie wiem jak zatykali uszy, nie da się tego nie usłyszeć. „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią!” Nie zagłuszą Kontynuuj czytanie
401. By nie być jak lud Jerozolimy.
Uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy jaki wspominaliśmy w Niedzielę Palmową zapoczątkował wydarzenia Wielkiego Tygodnia. Jezus był witany i okrzykiwany przez tłum jak król. Mówi się, że wielu z tych, którzy z radością witają Jezusa w Niedziele Palmową zaledwie parę dni później w Wielki Piątek będą wykrzykiwać, z nienawiścią: Kontynuuj czytanie
Blisko
Wróciliśmy wczoraj z kursu przedmałżeńskiego. Nie, nie wychodzimy za mąż i nie żenimy się – jesteśmy już małżeństwem od wielu, wielu lat, mamy już nastoletnie dzieci. Jednak co kilka lat wyjeżdżamy z zaprzyjaźnionymi małżeństwami na weekend, by tam prowadzić dla narzeczonych kurs Kana Galilejska. Za każdym razem Bóg Kontynuuj czytanie
W Jego rękach
Gdyby skupić się jedynie na doniesieniach medialnych, trzeba byłoby zamknąć się w swoim pokoju i nigdzie nie wychodzić. Nie spać, nie jeść, nie myśleć, tylko czekać, aż zdarzy się najgorsze, czyli po prostu umrzeć za życia – niby jeszcze żyć, ale być tak sparaliżowanym przez strach, że właściwie Kontynuuj czytanie
398. W obliczu wojny: zło dobrem zwyciężaj.
Kiedy ostatni raz publikowałem na blogu, do głowy by mi nie przyszło, że kolejny mój wpis będzie dopiero w marcu, ale co najważniejsze że, opublikowany będzie w czasach wojny na Ukrainie i to wojny tak okrutnej, w której uwidoczniają się wszelkie bestialstwa jakie znamy z historii. Na naszych Kontynuuj czytanie
Większy
To, co się dzieje wokół, wielu z nas wytrąca z równowagi. Owszem, trzeba żyć, jak mawia nasz dobry znajomy, ale z drugiej strony – nie można też udawać, że nic się nie stało (bo przecież się stało!). Rozmiar cierpienia, jakie widzimy i z jakim się stykamy może przytłaczać, Kontynuuj czytanie
Już są
Dzwoni telefon. „Do trzech razy sztuka”, myślę sobie, mając w pamięci dwie rodziny, którym zadeklarowaliśmy się udzielić schronienia, a które ostatecznie do nas nie dotarły, a także wyczekiwanie naszych dzieci na ich przyjazd (i nasze, dorosłych, wyczekiwanie również). To jest wojna, a nie wycieczka czy wczasy, więc rozumiem Kontynuuj czytanie
Jak rozmawiamy z dziećmi o wojnie
Jestem zadeklarowaną przeciwniczką wojny i siłowego rozwiązywania konfliktów. Staramy się z Najlepszym z Mężów wychowywać nasze dzieci w duchu miłości, dialogu i wrażliwości na drugiego człowieka. W związku z tym zwracamy ogromną uwagę na to, co czytają, oglądają, jakimi zabawkami się bawią. W naszym domu nie ma telewizora, Kontynuuj czytanie
Niebiesko-żółty
To wszystko dzieje się tak szybko… Pakuję kolejne produkty, za chwilę zawiozę je na miejsce zbiórki. Córeczka oddaje swój koc, syn – „zachomikowane” ulubione przysmaki. Nie ma czasu na sentymenty – to co jest najpotrzebniejsze trzeba jak najszybciej przekazać tym, którzy ucierpieli na skutek wojny. Dowiadujemy się, że Kontynuuj czytanie
Jak pączki w maśle
Dla wielu z nas poranek 24 lutego wydał się zupełnie surrealistyczny. W XXI wieku, po doświadczeniach okrucieństw i bezsensu tylu wojen, agresja jednego państwa na drugie znowu okazała się możliwa. I to tak blisko nas, na sąsiedztwie. Ale może to właśnie jest problemem, że żyjemy sobie w naszej Kontynuuj czytanie

