Malarz

Za naszymi plecami zachód słońca, przed nami – podwójna tęcza. Jest tak pięknie, że na chwilę w samochodzie zapanowuje pełna zachwytu cisza. Wracamy znad morza. Wyskoczyliśmy tam tylko na jeden dzień i tylko z jednym dzieckiem, ale był to bardzo dobry i potrzebny czas. Na początku naszego małżeństwa Kontynuuj czytanie

Wdzięczność

Wczoraj zebrała się cała nasza czwórka w domu i przystąpiliśmy do akcji zakupu części do komputera.  Oczywiście wcześniej były długie konsultacji braci, który procesor jest najwydajniejszy. W ten sam sposób ogarnęli element po elemencie. Przez dwie godziny, już w gronie całej rodziny, wyszukiwaliśmy najkorzystniejsze finansowo oferty. Udało się Kontynuuj czytanie

W codzienności

Odprawiam rekolekcje ignacjańskie w codzienności, z towarzyszeniem duchowym, ale bez konieczności wyjazdu. To wielkie błogosławieństwo dla mnie. Jestem w połowie (dwa tygodnie już za mną i dwa przede mną). Nie mogę się nadziwić bogactwu tego czasu. Czuję się tak, jakby ktoś otworzył mi drzwi do skarbca. Albo lepiej: Kontynuuj czytanie

Słowo

Kończy się właśnie tydzień, który w Kościele poświęcony jest szczególnie Bożemu słowu. Tydzień biblijny. Jak mnie prowadziło Słowo w tym czasie? „Jak ręka, która trzyma mnie nad brzegiem nocy, brzegiem dni”, odpowiem, cytując utwór śpiewany często w naszej wspólnocie. Akurat w tym tygodniu miały miejsce wydarzenia, które, gdybym Kontynuuj czytanie

Dar

Czytam List do Rzymian. To nasza wspólna forma ćwiczeń duchowych we wspólnocie. Otrzymaliśmy zeszyty z motywem serca na okładce, a wewnątrz z zadaniami i miejscem na notatki. Rozważamy, kawałek po kawałku, niewielkie fragmenty tego świętego tekstu. Jesienią inną księgą się zajmowaliśmy, teraz przyszedł czas na opowieść o wierze Kontynuuj czytanie

Walka postu z karnawałem

Zastanawiało mnie, gdy byłam dzieckiem, jak to jest, że przez cały Wielki Post śpiewamy smutne pieśni, odmawiamy sobie słodyczy, kazania są jeszcze bardziej niż zazwyczaj „krzyczące” (wtedy w dobrym tonie było podnosić głos podczas głoszenia homilii), a potem – z dnia na dzień – wszystko się zmienia: mamy Kontynuuj czytanie

Światłość świata

Znajoma napisała mi, że dzieciątko, które miało się nie narodzić, jest już na świecie, a niedługo będzie poddane skomplikowanej operacji, mającej przywrócić mu szansę na przeżycie. Wiele modlitw, wiele rozmów i wiele emocji… To kolejny maluszek „wymodlony”. Od innych znajomych otrzymuję regularnie zdjęcia „wymodlonej” córeczki, od innych – Kontynuuj czytanie

Adwent – czuwanie

Wracam z córeczką ze spotkania klasowego. Wieziemy blachę od ciasta, które razem piekłyśmy, i prezenty, które córa dostała. Myślę z wdzięcznością o jej szkole. Przedstawienie, które przed chwilą obejrzałyśmy, mówiło wprost o Jezusie, o darach Jemu składanych, o tym, co jest ofiarowane z serca. Dla jasności: to jest Kontynuuj czytanie

Zaskoczenie

Zadzwonił telefon. Nie spodziewałam się takiej propozycji. Tak, cuda się zdarzają, to prawda, ale tak bez ostrzeżenia? Gotowałam właśnie obiad i piekłam szarlotkę. To było jak grom z jasnego nieba. Musiałam głęboko odetchnąć i przez chwilę poczekać aż dojdę do siebie. Niedawno byłam (zaproszona przez liderów) w zaprzyjaźnionej Kontynuuj czytanie