„W tej ciszy przebywam wciąż rad, W tej ciszy daleki jest świat. Ty koisz mój ból, usuwasz mój strach, Gdy widzę Cię, Zbawco mój, tam”. Błogosławiony czas trwania w ciszy przed Jezusem w Najświętszym Sakramencie, czas uświadomienia sobie, że On jest cały czas tak blisko, żywy i prawdziwy… Kontynuuj czytanie
Któryś za nas cierpiał rany
Wielki Tydzień – wielkie tajemnice naszej wiary. Każdy dzień niesie inne treści. Najpierw uroczysty wjazd do Jerozolimy, potem odwiedziny w Betanii, uczta u przyjaciół i namaszczenie, następnie zapowiedź zdrady Judasza i zaparcia się Piotra, trzydzieści srebrników, Ostatnia Wieczerza, umycie nóg uczniom, modlitwa w Ogrójcu, pojmanie, sąd, męka i Kontynuuj czytanie
Obdarowana
„Nie było im dane” – kwitujemy żartem wypowiedź znajomego. I nagle dociera do mnie, że rzeczywiście to, czego z utęsknieniem wyglądali prorocy, królowie, patriarchowie i cały naród wybrany – to jest dane nam. Tak bardzo jesteśmy obdarowani. Wielu z nich chciało zobaczyć choćby jeden dzień z życia Mesjasza Kontynuuj czytanie
Żółty
Jestem na opiece z córeczką, mam kiepskie noce, bo córcia budzi się i podaję jej leki, lulam. Przygotowuję się też do szkolenia, które niedługo zaczynam. Mąż z synem pomagają moim teściom w przeprowadzce, a moja serdeczna znajoma ma, również dzisiaj, poważną operację serca – modlę się za nią Kontynuuj czytanie
Obecność
Ostatni tydzień w pracy był czasem pełnym wyzwań. Ostatecznie skończył się bardzo dobrymi wieściami przekazanymi mi przez szefa w piątek po południu, ale trochę mnie to wszystko kosztowało. Dzięki Bogu zachowałam spokój i ufność w Opatrzność oraz mocne przekonanie, że nade mną jest inny, potężniejszy Szef – Szef Kontynuuj czytanie
Ferie
W naszym województwie rozpoczynają się właśnie ferie zimowe. Dopiero co była przerwa świąteczna, a już nadchodzą kolejne dni wolne od nauki. Nasze młodsze dzieci nie mogły się nadziwić, że idziemy wtedy do pracy. Przypomniałam im, że ani ja, ani mój mąż nie pracujemy w oświacie. One jednak były Kontynuuj czytanie
U progu nowego roku
Rok 2024 był dla mnie i mojej rodziny rokiem rewolucyjnych zmian, totalnie wywracających nasze dotychczasowe życie. Nie dzieliłam się nimi w internetach i nie będę, choć u progu nowego roku chciałabym Was zostawić z jednym słowem, które bardzo mocno we mnie pracuje od kilkunastu miesięcy. Decyzja. Prawdziwe, realne Kontynuuj czytanie
„Bo pocztą możesz wysłać, co chcesz: serce, buty i wiersz”
Moim ulubionym świątecznym wierszem jest utwór Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego pt. Trąbki świątecznej poczty. Zachęcam, by przeczytać cały, ale zaczyna się ni mniej, ni więcej tak: Już dzisiaj który to raz pędzi poczta przez las! Cóż, nie dziwota, przed każdą Gwiazdką pękają banie z manią pisarską: Jacek, co pióra Kontynuuj czytanie
Wieniec
Co roku zapalamy w naszym domu kolejne świece adwentowe. W tym roku mamy wieniec wyjątkowy, bo wykonany przez jedno z naszych dzieci w ramach warsztatów, podczas zajęć lekcyjnych. Tak wiele wspomnień wiąże się dla mnie z tym pięknym zwyczajem. Pierwsze z nich to widok palących się świec na Kontynuuj czytanie
Oczekiwanie
Lubię ten moment, tę końcówkę listopada. Jeszcze tylko uroczystość Chrystusa Króla (i odpust w naszej parafii) i zaraz, tydzień później, rozpocznie się Adwent. Roraty, lampiony, wyczekiwanie. (A w dzieciństwie także siarczysty mróz i śnieg). Ale przede wszystkim radość z tego, że nie jestem sama, że jestem kochana i Kontynuuj czytanie

