Pewnego razu do małej miejscowości przybył strudzony wędrowiec. Od drzwi do drzwi krążył w poszukiwaniu łyżki strawy i ciepłego kąta, ponieważ zbliżała się noc. Słońce już zaszło, ale mieszkańcy nie byli chętni, by przyjąć mężczyznę pod swój dach. Ruszył więc dalej, choć mrok stawał się coraz gęstszy. Wtem, Kontynuuj czytanie
Cokolwiek
Jeszcze żyję tym, co wydarzyło się w weekend: kursem „Błogosławieni”. Nie tylko treści tych rekolekcji, ale też rozmowy, spotkania, uśmiechy, gesty życzliwości – to wszystko we mnie jeszcze „pracuje”. Chociaż codzienność potrafi zaskakiwać i boleśnie przypominać, że „nie jesteśmy jeszcze w chwale”, jak zwykł mawiać nasz znajomy ksiądz, Kontynuuj czytanie
Dzień po dniu
Najpiękniejsze jest, gdy budzę się rano, poczucie stałości. Świadomość tego, że moje życie jest w Bożych rękach. Każdy nowy dzień to nowy początek i jednocześnie dobra wiadomość z nieba: „Jestem przy tobie, jestem z tobą”. Ostatnio przeczytałam piękną zachetę do trwania w Bożej obecności: by podobnie jak baletnica Kontynuuj czytanie
Wstanę
Czasem trudne doświadczenia lubią się kumulować w jednym dniu, tygodniu czy miesiącu i sprawiają, że trudno się ruszyć – dosłownie i w przenośni. „Nieszczęścia chodzą parami”, mawiają niektórzy. Ja natomiast zauważyłam ostatnio inną prawidłowość: gdy „odblokuje się” we mnie jakiś obszar, dobro i spokój promieniuje też wtedy na Kontynuuj czytanie
NIECODZIENNOŚĆ
Kiedy wracałam do domu po szkole, moja babcia czekała zawsze na mnie z obiadem. Jako emerytowana nauczycielka dobrze znała życie szkolne. Interesowała się moimi koleżankami, kolegami, nauczycielami, lekcjami. Chciała wiedzieć, czego się nauczyłam. Pozwalała mi opowiadać, a potem celnie komentowała. Wiele jej zawdzięczam, ale dzisiaj chcę szczególnie wspomnieć Kontynuuj czytanie
Ma
W korytarzu wiszą zdjęcia w ramkach. Przyglądałam się im dziś przed kolacją. Narty przed pandemią. Jezioro przed wojną. Chyba nikt się nie spodziewał, że będziemy używać takich cezur czasowych… Oczywiście, nadal obowiązują te „wewnątrzrodzinne” , ale nawet wybierając się dziś po skierowanie na fizjoterapię, przypominałam sobie, czy ostatnio Kontynuuj czytanie
Dobre
Chociaż planowanie jest potrzebne i warto się nim zajmować, także w rozpoczynającym się właśnie roku, to ważna jest też świadomość, że wiele z naszych planów może nie zostać zrealizowanych: albo wcale, albo tylko po części ich realizacja się powiedzie, albo nie stanie się to w tym czasie, jaki Kontynuuj czytanie
Kapłaństwo… Wdzięczność…
Dziś moje serce wypełnia wdzięczność. Dziękuję za tylu wspaniałych kapłanów, których Bóg postawił na mojej drodze, którzy prowadzili mnie do Niego. Przed moimi oczami pojawiają się twarze tych, którzy okazywali mi i moim bliskim serce. Kapłani, nie doskonali, ale przecież święci, bo szukający przede wszystkim Boga i Jego Kontynuuj czytanie
Kwiatek dla nauczyciela
Kolejne zakończenie roku (przed)szkolnego za nami. Uff. Już po uroczystej akademii, wierszyki wysłuchane, uściski rozdane, nawet na kosz słodyczy dla nauczycieli starczyło! Tylko tym razem w sercu nieco smutniej. Wspomnienie kindersztuby Trzy lata temu Pierworodny zaczął przygodę z publicznym przedszkolem, a ja – z uczestniczeniem w pracach rady Kontynuuj czytanie

