Czy na pewno „Bóg tak chciał”?

  Jako chrześcijanie mamy udział w autorytecie Jezusa: modląc się i działając w Jego imię, reprezentujemy na Ziemi samego Boga. Chowając głowę w piasek i wycofując się w obliczu zła, nieraz „błogosławimy ciemność nazywając ją wolą Boga„… Co za fatalna pomyłka! Często powodem tego stanu rzeczy wydaje się Kontynuuj czytanie

Chcę, żebyś Był…

*** Wigilia, Boże Narodzenie, wspomnienie świętego Szczepana, którego zamordował Szaweł, przyszły wielki święty, faktyczny twórca chrześcijaństwa. Co do historii, czyli wielkiego pytania każdego rzetelnego historyka „jak było naprawdę” – nie wiemy. Żyjemy 80-100 pokoleń po Jezusie. To tak, jakbyś wzięła kartkę i napisała 100 razy „pra” przed słowem Kontynuuj czytanie

Psychiatrzy nie walczą z wiarą – oni prostują skrzywioną wiarę…

Trwa spór o życie i dzieło Siostry Faustyny. Z jednej strony krytyka idzie ze środowiska psychiatrycznego, które redukuje wszystkie naprzyrodzone zdarzenia w życiu Świętej do objawów niewykrytej wtedy choroby nerwowej, czemu dał wyraz swego czasu Strojnowski jako autor opinii psychiatrycznej na potrzeby kanonizacji w roku 2000 (odbyła się Kontynuuj czytanie

Jest Ci „źle”? Mam dla Ciebie rozwiązanie!

Na pewno często siadacie w kącie swojego pokoju, zamykacie oczy, zasłaniacie twarz dłońmi i mówicie – Boże! Dlaczego mi tak źle! Każdy z nas miał taką sytuacją nie raz i pewnie jeszcze nie raz ona powróci. Mam właśnie dzisiaj taki dzień. Powinienem się cieszyć, ostatni dzień w pracy Kontynuuj czytanie

Przestań Kłamać!

Adwent nieuchronnie zbliża się do końca, co nie oznacza, że kończymy także czas oczekiwania na powtórne przyjście Pana Jezusa. Po świątecznym obiedzie, sprzątaniu, sylwestrze i nowym roku dalej będziemy trwać w oczekiwaniu. Chciałbym, żeby adwent trwał w naszych sercach cały rok, bo przecież nigdy nie wiemy, kiedy Pan Kontynuuj czytanie

Cztery pory życia

Przed nami czwarta już niedziela tegorocznego adwentu. Chciałoby się powiedzieć – kiedy to zleciało? Niedawno w pełni korzystaliśmy z pięknej słonecznej pogody wylegując się na plaży, a dziś śmiało możemy pójść ulepić bałwana (przynajmniej u mnie). Mijając zaśnieżone ulice pomyślałem sobie, że z naszym życiem jest jak z Kontynuuj czytanie