Dziś są imieniny Wiary, Nadziei i Miłości. 😍 To znaczy, że swoje święto obchodzą bohaterki „Nie obrażaj się na Boga” – Pistis, Elpis i Agape. ❤️ Wszystkiego co najlepsze dla tych, które noszą te niezwykłe imiona. ❤️ A ja tak sobie myślę, że mimo tego, iż mam inne Kontynuuj czytanie
Życie jest cudem – nie bój się
Jakiś czas temu papież Franciszek przestrzegał dziennikarzy przed pokusą koprofilii. Przyznam, że często o tym myślę, gdy robię poranny przegląd mediów. Nie pozostawiające żadnych niedomówień, epatujące brutalnością, cierpieniem i wszelkimi dostępnymi szczegółami zdjęcia, filmiki, historie z wojen, wypadków, wydarzeń z całego świata stały się zwyczajnym elementem doniesień ze Kontynuuj czytanie
Kilka słów o kradzionych jabłkach
Dzieci manichenizmu mają się świetnie, a ci, którzy nazywają je po imieniu, bywają wyzywani od modernistów i antychrystów. Ja jednak z delikatnym uśmiechem pod nosem, przypomnę, że według umiłowanego ucznia Jezusa duchem antychrysta kierują się ci, którzy zaprzeczają, że Jezus przyszedł Kontynuuj czytanie
Która duchowość jest dla mnie?
Kilka lat temu, pojechałem na swoje coroczne rekolekcje do jednego z moich współbraci, który mieszkał na obrzeżach Krakowa. Mała parafia, blisko lasu i Wisły. Pojechałem z chęcią poznania Modlitwy Jezusowej. Był to też czas, kiedy nałogowo słuchałem podcastów tynieckich Benedyktynów. Po kilku dniach prób modlenia się Modlitwą Jezusową, Kontynuuj czytanie
Piotr
Położył się Piotr. Ale długo nie mógł zasnąć. Od wczoraj niewiele jadł, w sumie do dzisiejszego wieczoru. Najpierw czuł się podle. Zaparł się, stchórzył. Wstyd. Obciach. Wszyscy pozostali apostołowie zapewne go obgadują. To prawda, że wszyscy zwiali poza gówniarzem, ale jednak to ON się zaparł. No dobra, wieczorem Kontynuuj czytanie
Święty Zdrajca
Widok apostoła zbudził w Danielu mieszane uczucia. Z jednej strony nosił w sobie gorące pragnienie skatowania jednego z głównych winowajców rozprzestrzenienia się chrześcijaństwa na świecie, z drugiej strony, widział w Piotrze kogoś całkowicie bezbronnego i zagubionego w świecie, który pod każdym względem był mu obcy. Trzęsący się z Kontynuuj czytanie
Kolekcjoner okruchów życia
Przez większość życia coś zbierałem: dobre oceny, sukcesy sportowe, imprezowe wspomnienia. Zbierałem i chwaliłem się, czego to w życiu nie robiłem i czego nie próbowałem. A wszystko po to, żeby zabłysnąć przed kolegami. Zmieniały się tylko obiekty do kolekcjonowania, ale idea pozostawała ta sama. Uważałem to za sens Kontynuuj czytanie
Wstań, jedz, bo przed Tobą długa droga…
Ostatnio pisałam o tym, że Jezus przychodzi do nas, grzeszników, nie pamiętając grzechów, które przebaczył nam w sakramencie pokuty. Problem polega na tym, że my je rozpamiętujemy i nie umiemy nie tylko zapomnieć, ale po prostu wybaczyć sobie i innym. Może być tak, że nasze zmagania trwają długo Kontynuuj czytanie
Chcieć i móc, to znaczy mieć
Naszą siłą, w dzisiejszych czasach, są nasze pragnienia. Dlatego tak często czujemy się bezsilni, gdyż sama zachcianka nie wystarczy, by poczuć się spełnionym. Z dzieciństwa wynieśliśmy naukę, że tupanie nóżką i upór zdartej płyty ma magiczną moc. W dorosłym życiu ta nauka staje się niejednokrotnie nauczką. Czyjaś nóżka Kontynuuj czytanie
390. Bać się końca świata?
Kościół na początku adwentu co roku kieruje naszą uwagę ku końcowi. Czytania mszalne w tym czasie skupiają się na tematyce powtórnego przyjścia Pana Jezusa, czyli na końcu świata. W niedziele czytaliśmy gdy Jezus zapowiedział iż ludzie mdleć będą ze strachu w obliczu wydarzeń końca świata. Pewnie na kanwie Kontynuuj czytanie

