Pan z Tobą

Zwykły, a jednak inny – mój różaniec. Dostałam go od uczestniczki jednego z kursów ewangelizacyjnych, które prowadzimy jako wspólnota. Różaniec ten ma ciekawą historię. Został własnoręcznie wykonany w czasie pandemii, gdy kościoły pozostawały zamknięte. Gromadzili się przed ich drzwiami wierni i modlili się. Wtedy właśnie nasza znajoma postanowiła, Kontynuuj czytanie

Pokój

Papież Leon XIV prosił, by w październiku odmawiać różaniec z intencją o pokój na świecie. Pamiętamy o tym w naszej codziennej modlitwie w pracy i w domu. Składając pranie, natrafiłam jakiś czas temu na koszulkę syna (prezent od jego chrzestnego). Napis umieszczony na niej zatrzymał mnie na dłużej. Kontynuuj czytanie

Ojciec

W redakcji wisi jego portret. Mijamy go co najmniej kilka razy w ciągu dnia. Jego łagodny uśmiech i szczupła sylwetka sprawiają, że wydaje się młodszy, niż w rzeczywistości jest. Niebawem minie pół roku od jego wyboru. Jednych zdążył już rozczarować, innych miło zaskoczyć, ale przede wszystkim jasno pokazał, Kontynuuj czytanie

O znakach

Zawoziłam E. na zajęcia malarskie. Nagle moja zwykła środowa trasa zaczęła się komplikować, bo droga okazała się nieprzejezdna – skierowano nas gdzie indziej, wyznaczono objazd. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że znak, który nas informował o zmianie trasy, był dość dziwny, ujmując to delikatnie. Kontynuuj czytanie

Mniej znaczy więcej

To chwytliwe hasło nie zawsze jest prawdziwe, ale w niektórych obszarach naszego życia rzeczywiście okazuje się cenną wskazówką. Dla mnie na przykład mniej bodźców to więcej spokoju, wewnętrznej równowagi, zdolności koncentracji uwagi, więcej zasłuchania (i też słyszenia, również tego wewnętrznego). To lepsza jakość kontaktu z drugim człowiekiem, to Kontynuuj czytanie

Niezmienny

„Góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą” (Iz 54, 10). Trzy razy w te wakacje byłam (raz krócej, raz dłużej) w górach, za każdym razem zachwycając się Kontynuuj czytanie

Osiołki

Chodzenie od domu do domu to jedna z form podejmowanych przez naszą wspólnotę i wspólnoty z nami zaprzyjaźnione. Kilka migawek z ostatniego wyjścia. Starsza kobieta (rocznik 1938). „Policzcie sobie, ile mam lat” – mówi na powitanie. Pochowała syna (i to jest – stwierdza bez ogródek – jej największy Kontynuuj czytanie

Refleksje po Letnim Oratorium dzieci

Czy można spędzać czas łącząc dobrą zabawę z rozwojem, modlitwą i nawiązywaniem ubogacających relacji nie popadając w nudę i schemat? Oczywiście. Najlepszym dowodem jest kończące się Letnie Oratorium Dzieci w naszej parafii, które przez dwa tygodnie tętniło życiem i radością pod czujnym okiem św. Filipa Neri. To on Kontynuuj czytanie