Nie naśladuj świętych

Kiedy ostatnio porównywaliście się z innymi? Może wyglądając za okno, próbując dojrzeć zza firanki, jakim samochodem sąsiad parkuje po drugiej stronie ulicy; może stojąc za kimś w sklepowej kolejce, zerkając ukradkiem na jego ubranie; może skrolując w mediach społecznościowych profil kolegi ze szkolnej ławki, sprawdzając, gdzie teraz pracuje, Kontynuuj czytanie

523. 10 lat bloga …

Wrzesień 2024. Mija właśnie 10 lat istnienia w sieci bloga „Pod Niebem” 19 lat mojego blogowania jako takiego. W tym okresie wiele się zmieniło, ba sam się zmieniłem. .Zmieniała się też Polska. Ta sprzed 10-lat jest zupełnie inna niż obecna. Kryzys kościoła, afery które pokazały jak bardzo choruje, Kontynuuj czytanie

Dlaczego właśnie Łagiewniki?

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach jest dla mnie miejscem szczególnym. Już od dłuższego czasu chciałam tutaj przyjechać. A teraz mogę tu jeździć codziennie – to niesamowity dar od Pana! Dlaczego właśnie Łagiewniki? Wszystko zaczęło się, gdy poznałam św. Faustynę Kowalską ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Czytałam jej Kontynuuj czytanie

Już czas!

Jakiś czas temu miałam okazję wysłuchać bardzo ciekawej konferencji na temat duchowości redemptorystowskiej. Została mi z niej m.in. historia, o tym jak św. Alfons Liguori nakazał we wszystkich „swoich” domach zakonnych wstawiać w widocznym miejscu zegary, żeby bracia nie marnowali czasu. Sam podobno miał zwyczaj co kwadrans przerywać swoją Kontynuuj czytanie

Jak to jest – być „prawidłowym chrześcijaninem” dzisiaj?

Jak to jest – być „prawidłowym chrześcijaninem” dzisiaj? Co to znaczy – być „w porządku”? No cóż. Spróbuję podjąć temat ułożoności. Powiem prosto z mostu: nie trawię żadnego rodzaju „prawidłowości” i wszystkich jej koleżanek. „Właściwy katolik”, „dobra matka”, „ułożona zakonnica”… Fuj, fuj, fuj! Jestem za tym by być Kontynuuj czytanie

Spektakl «Prace społeczne». Chodzi o miłość

«Asiu, idziesz z nami na spektakl do salezjanów?» — spytała mnie Siostra Emma. Zgodziłam się. Nie spodziewałam się wiele, ale poszłam, ponieważ kocham bycie z Dominikankami. W Krakowie prawie nikogo nie mam, więc lepiej pójść gdzieś, niż siedzieć w domu. Brawo biłam na stojąco. Pracowałam kilka dobrych lat Kontynuuj czytanie