Przypowieść z życia wzięta

Pewnego dnia do wioski dotarł brodaty mężczyzna, trzymający za rękę lekko utykającą kobietę. Zapukali do pierwszego domu, stojącego zaraz przy drodze. Tam posadzono ich do stołu, zwołano rodzinę i rozpoczęła się rozmowa- inna niż wszystkie do tej pory. Domownicy przyglądali się ciekawie wędrowcom, aż w końcu opowiedzieli im Kontynuuj czytanie

Być prostego serca

Dziś Jezus wypowiada niesamowitą modlitwę do Ojca. Uwielbia Boga, za Jego paradoksalne objawienie. Nie przychodzi do mądrych, roztropny, do uczonych i bagaczy. Nie przychodzi do bogatych, królów. Nie objawia swej potęgi w neisamowitych miejscach. Przychodzi w szopie do prostych ludzi. Objawia się tam, gdzie po ludzku to kompletnie Kontynuuj czytanie

„Psalmoterapia”

Psalm i terapia? Czy można modlitwę w jakiś sposób włączyć w proces terapeutyczny, mieszając te dwie przestrzenie ze sobą? Piotr Kwiatek OFMCap pokazuje, że można! W małej, niepozornej publikacji Psalmoterapia łączy ze sobą przestrzenie, które czasem rozdzielamy na siłę, nie wiedząc jak bardzo jesteśmy jednością… O czym jest Kontynuuj czytanie

Ponieść cenę

Krzyż domaga się ubóstwa… Opuszczenia tego co przeszkadza drodze z Bogiem… Jednak to wyrzeczenie zaprocentuje u kresu drogi… Może nawet już nie na Ziemi… Pytanie – CZY WIERZĘ JEZUSOWI! CZY WIERZĘ, ŻE ON MA SŁOWA ŻYCIA! ŻADNA Z JEGO OBIETNIC NIE POZOSTANIE BEZ SPEŁNIENIA! (Mt 19,27-29) Piotr powiedział Kontynuuj czytanie

Jak Kościół Katolicki stworzył Polskę i Polaków Krystian Kratiuk

Kto czytał wcześniej Feliksa Konecznego temu znane jest określenie Polska przedmurzem chrześcijaństwa,którego bardzo szeroko cytuje Autor tego tytułu. Co przynajmniej dla mnie stanowi duży plus. Podobnie, jak bogate uzupełnienie swoich argumentów o teksty źródłowe kronikarzy Galla Anonima, czy Wincentego Kadłubka. Widać to szczególnie mocno w pierwszej części, gdzie Kontynuuj czytanie

biały szum

  – O, czuję już ozon – Lalcia pociąga nosem w kierunku uchylonego okna. Za nim – od rana wyczekiwana- burza. Huczenie przypomina mi nieodmiennie wozy wyładowane beczkami, podskakujące na brukowanej drodze. Ten obraz towarzyszy mi chyba od dziecka i oswaja każdą nawałnicę. – Anioły wożą w niebie Kontynuuj czytanie