Tak jak pisałem kilka postów temu, tak też zrobiłem. Pojechałem do Gliwic na Uniesionych! Zamieściłem już sporo zdjęć i nagrań z tego pięknego wieczoru na instagramie, ale chciałbym też tutaj po krótce opisać cały ten wieczór. Starając się oszczędzać możliwie na wszystkim czym się da, postanowiłem zostawić Kontynuuj czytanie
Robić swoje
Wojciech Młynarski śpiewał: Róbmy swoje, ja dziś ten motyw przyjmuję jako antidotum na szalejące wokół burze i odnoszę do życia duchowego. Może to brzmi dziwnie, lecz chwilowo nic lepszego nie wpada mi do głowy. Jakiekowiek źródlo bieżących informacji bym tknęła, z każdej strony wyziera coś, co chce mnie Kontynuuj czytanie
Czy Jezus głosił Ewangelię Hejtu?
Chciałem napisać drugą część o depresji w życiu katolika, ponieważ minął już miesiąc od zadeklarowanego „jutro” ale patrząc na tę nawałnice jaka aktualnie panuje w naszych mediach naszło mnie na pewne przemyślenia z którymi chciałbym się z Wami podzielić. Jak dobrze wiemy początek roku obfituje w różne wydarzenia Kontynuuj czytanie
O największym siłaczu jakiego widział świat
Wiele razy wydaje nam się, że w trudnych sytuacjach Pan Bóg nas zostawia samych sobie. Wołamy Jego imienia, a w odpowiedzi echo odpowiada tym samym. Często wtedy się denerwujemy, w jakiś sposób gniewamy się na Pana, bo według nas nas opuścił. W takich sytuacjach miejmy w głowie cytat Kontynuuj czytanie
Naśladować Jezusa
Naśladować Jezusa. Być jak Jezus. Do tego jesteśmy powołani, jako stworzeni na właśnie Jego obraz i podobieństwo. Ale często wydaje się nam, że Jezus jest dla nas nieosiągalny, że Jego przykład nas przekracza, a wymagania, które nam postawił, są… niedzisiejsze. Tomasz a Kempis przypomina nam na każdej ze Kontynuuj czytanie
Oddychać imieniem Jezus
Mnożymy modlitwy i nabożeństwa. Czytamy coraz więcej lektur duchowych. Wstępujemy do licznych wspólnot. Szukamy Boga bardzo łapczywie, a jednak z czasem spostrzegamy, że towarzyszy temu wszystkim jakaś pustka, brak i rozczarowanie. Wtedy wzmaga się w nas frustracja, bo przecież szukamy duchowej satysfakcji tak usilnie i długo, że efekty Kontynuuj czytanie
W cieniu krzyża
Jezus nie uczy nas szukania cierpienia. Tego szukać nam nie trzeba, bo ono zwyczajnie jest. Odkąd na świecie jest grzech, są w nim choroby, ból i łzy. Śmierć jest konsekwencją grzechu, która nie była wpisana w Boski plan na początku stworzenia. Na kartach Pisma Świętego parokrotnie czytamy o Kontynuuj czytanie
Nowenna Pompejańska – moje świadectwo
Po długim czasie w końcu udało mi się zabrać za sensowne składanie myśli, aby wszystko opisać w miarę chronologicznie. Tak więc jak już kiedyś wspominałem, nie zawsze z Maryją było mi po drodze. Mogę nawet powiedzieć, że w pewnym sensie stałem do niej w opozycji… Nie umiałem tego Kontynuuj czytanie
Spotkanie to Droga
Idźcie i nauczajcie- słyszymy dziś. Pomyślałam, jak to się ma do mojego doświadczenia Boga. Droga to słowo najlepiej opisujące moje spotkania z Panem. Drogą jest Jezus, bardziej jednak drogą jest życie wiodące do Niego. Są na niej dziury, kałuże i liczne wyboje. Czasami wiedzie prosto, ale lubi też Kontynuuj czytanie
Czy da się udowodnić Zmartwychwstanie Jezusa?
Naiwnie mi o tym napisać, ale myślę cały dzień, czy Jezus naprawdę wrócił do życia, ukazywał się, odprawił Eucharystię w Emaus, czy naprawdę wstąpił do nieba, jak prorok Eliasz na „ognistym rydwanie”. Jeżeli tak – super, cieszmy się, alleluja. Niestety, z tym zmartwychwstaniem nie jest Kontynuuj czytanie

