Chodzenie od domu do domu to jedna z form podejmowanych przez naszą wspólnotę i wspólnoty z nami zaprzyjaźnione. Kilka migawek z ostatniego wyjścia. Starsza kobieta (rocznik 1938). „Policzcie sobie, ile mam lat” – mówi na powitanie. Pochowała syna (i to jest – stwierdza bez ogródek – jej największy Kontynuuj czytanie
Obecność
„Dlaczego żółto-biała flaga?”- pyta nas córeczka. „To flaga Watykanu” – przytomnie stwierdza jej brat. Boże Ciało i Watykan – szybko obracam w głowie te dwa hasła i po chwili: mam! Już wiem, jak odpowiedzieć dzieciom na pytanie, dlaczego nasz dom oprócz emblematów z eucharystycznymi motywami zdobi także watykańska Kontynuuj czytanie
Credo
Rok 2025 to rok jubileuszowy, mija 1700 lat od Soboru w Nicei. Ówcześni liderzy Kościoła stworzyli credo – wyznanie wiary. I tak się składa, że ich praca, wydaje się, że motywowana troską o jedność Kościoła (credo porządkowało ówczesne spory teologiczne oraz stanowiło konkretną odpowiedź na różne herezje), do Kontynuuj czytanie
Przyjdź
Czuwanie, nowenna, przygotowanie. Zesłanie Ducha Świętego – znów przeżywamy tę uroczystość wspólnotowo. Opowiadam o tym koleżance. „Ale co, pewnie różaniec i koronka, czy każdy samemu?” – pyta o przebieg czuwania, o którym wspomniałam. Zastanawiam się, jak najkrócej to ująć. Nie chcę, by to, co powiem, wprowadziło zamieszanie albo Kontynuuj czytanie
Rozmowa
Po wyborze papieża Leona XIV poczułam ulgę. „Zło nie przeważy” – powtarzałam kilkakrotnie, bardzo powoli to wypowiedziane przez niego zdanie. Ujął mnie swoim uśmiechem, skromnością i słowami o pokoju, budowaniu mostów oraz nawiązaniem do poprzednika, papieża Franciszka. Słuchając go, poczułam się spokojna i bezpieczna. Nie miałam ochoty z Kontynuuj czytanie
Życie i śmierć
„Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy, Choć poległ Wódz Życia, króluje dziś żywy”. W Wielkanoc radość zmartwychwstania zmieszała się z łzą. Zmarł papież Franciszek, a jutro zostanie pochowany. Powierzamy go Bogu, modląc się o spokój jego duszy, o życie wieczne dla niego. W naszym Kontynuuj czytanie
Judasz. Zdrajca, czy bohater?
Kiedy byłem małym chłopcem Wielka środa miała dla mnie inny wymiar niż dziś. Wtedy po wieczornej mszy szkolnej biegliśmy z kolegami na plac zabaw, gdzie paliło się ognisko na którym piekliśmy kiełbaski. Nazywaliśmy to – Judaszem, lub środą Judaszową, a w innych miejscowościach środą żurową. Zgodnie z wiejskim Kontynuuj czytanie
557. Burza na jeziorze
Dobrze znany ewangelię o uciszeniu burzy na Jeziorze Genezaret. Zerwał się sztorm, woda wlewała się do łodzi. Tymczasem Jezus nie robi nic, śpi. Uczniowie z wyrzutem krzyczą na Niego” „Nic Cię nie obchodzi, że giniemy” Wtedy Jezus, jednym słowem uciszył to pogodowe szaleństwo, a następnie zwrócił się do Kontynuuj czytanie
539. Dobra droga: Wytrwałość w modlitwie
” Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” Dzisiejsza ewangelia, to kolejne już napominanie Jezusa Kontynuuj czytanie
Bądź dobrej myśli
„Bądź dobrej myśli” (Mk 10,49) – mówią ludzie do niewidomego Bartymeusza, gdy Jezus zwraca uwagę na jego wołanie. Inni (?) jeszcze przed chwilą go uciszali, ale teraz zachęcają: „wstań, woła cię”. Na wielu płaszczyznach mnie ta scena dotyka, ale to wezwanie – „bądź dobrej myśli” – jest mi Kontynuuj czytanie

