O moich łódzkich „Młodych”

Po kilkunastu latach wróciłem do Łodzi, na naszą placówkę na Sienkiewicza 60. Jest to dla mnie bardzo ważne miejsce, bo tutaj utwierdziło się moje zakonne powołanie. W tym roku wróciłem już jako ksiądz, do miejsca, które naprawdę kocham i do pracy ze wspaniałymi ludźmi, o których chcę tutaj Kontynuuj czytanie

Kto nie płakał, ten nie zrozumie. Recenzja filmu „Johnny”

Jestem po premierze filmu „Johnny” o ks. Janie Kaczkowskim. I może jestem sentymentalny i patetyczny, ale mam to gdzieś! Jeszcze mam łzy w oczach. Przyznam, że przez 3/4 filmu moja gęba miała kształt banana, a przy tym non stop „spocone oczy”. Takie dobre były te łzy. Było mi Kontynuuj czytanie

F15. [ĆD 23a] Co znaczy, że Bóg Jest Miłością?

BÓG JEST MIŁOŚCIĄ…. co to znaczy? On jest Wszechmogący i w pełni wolny. Sam wybiera Siebie i definiuje siebie. Bóg wybrał że chce być Miłością. Taką Miłością, którą można zranić. Miłością, która jest wstrząśnięta i poruszona ludzką krzywdą, w szczególności GRZECHEM. Miłością, która może zostać zdradzana i wystawia Kontynuuj czytanie

Wieczorne refleksje

Chciałabym być bardziej cierpliwą, mieć w sobie więcej spokoju. Chciałabym wygrywać ze złością i pokonywać w sobie zdenerwowanie. Każdego dnia pojawiają się chwilę, w których muszę walczyć ze swoimi złymi reakcjami na spotykane przeciwności. Tyle razy wieczorem kładąc się spać żałuję, że znów okazałam się słaba. Mam wyrzuty Kontynuuj czytanie

Co widzę

Patrzę przez okno w pracy na wciąż jeszcze zielone korony drzew i uśmiecham się. Robię sobie małą przerwę dla oczu – zdarza mi się o niej często zapominać, a przecież „literki nie uciekną”, jak niedawno zażartowała jedna z osób w rozmowie ze mną. Poranne słońce napełnia pokój ciepłą Kontynuuj czytanie

za bramą lasu

  Wracam późnym popołudniem do domu z pracy. Wrześniowy las wita mnie bramą połączonych koron. Tu jest takie umowne miejsce, gdzie zostawiam za sobą świat, jego zawirowania, jego szaleństwo i wjeżdżam do krainy łagodności i sensu głębszego niż pogoń za coś- znaczeniem i paroma papierkami z podobiznami królów. Kontynuuj czytanie

Pokora

Pokora   czas już posypać włosy popiołem zakryć twarze pochylić głowy nasze drogi okazały się splątanymi liniami a miłości zwykłymi supłami wiązanymi na białych chusteczkach ku pamięci która straszy nas teraz jak gnijący trup