„Książkę „Bieguni” Olgi Tokarczuk można przeczytać jednym tchem, jej lektura wciąga, ciekawi, pochłania do granic zaczytania, zapomnienia się, oderwania od rzeczywistości. Kiedy jednak zamkniemy tom i odstawimy na półkę – nie zostaje nam nic, żadna przesłanka, myśl, emocja. To jest znakomicie napisana książka, ale bardzo fragmentaryczna, rozdrobniona, pozbawiona Kontynuuj czytanie
„Beskidzkie rekolekcje: Dzieje przyjaźni księdza Karola Wojtyły z rodziną Półtawskich”
„Książka Wandy Półtawskiej „Beskidzkie rekolekcje” wzbudziła dziesięć lat temu w różnych kręgach jej odbiorców spore zamieszanie. Emocje uspokoiły się, kiedy na stronie internetowej wydawcy tomu pojawiło się oświadczenie, że jego zawartość została przed drukiem przedstawiona Postulacji Generalnej Procesu Beatyfikacyjnego Jana Pawła II w Rzymie i ta nie zgłosiła Kontynuuj czytanie
„I będę żyć…”
„W drugiej połowie 1999 roku obiegła światowe media informacja o ciężko chorej kobiecie, uwięzionej w amerykańskiej bazie im. Amundsena i Scotta na biegunie południowym. Kobieta, która była lekarką, miała zapewnić opiekę medyczną grupie polarników zimujących na Antarktydzie. Już po zamknięciu stacji lekarka odkryła u siebie guza piersi, który Kontynuuj czytanie
„Cierpliwość wobec Boga. Spotkanie wiary z niewiarą”
„Polska jest krajem, w którym większość zdeklarowanych ateistów przyjęła co najmniej dwa, a niektórzy nawet cztery ważne sakramenty w Kościele katolickim. Ewangelizacja ateistów, którzy nigdy do Kościoła nie należeli, a ewangelizacja ateistów, którzy z różnych powodów od Kościoła odeszli, to są dwie różne sprawy. Ale źródła rezygnacji z Kontynuuj czytanie
„Dom pod Lutnią”
„Na okładce książki Kazimierza Orłosia „Dom pod Lutnią” pojawiło się dokładne określenie rodzaju literatury, z jaką się w niej spotkamy, a jest nim słowo: powieść. Może w dobie prozatorskich eksperymentów wydawca chce wprost zachęcić czytelnika do lektury klasycznej opowieści, osadzonej w czasie i przestrzeni, z akcją, która rozwija Kontynuuj czytanie
„Dlaczego wierzę: Życie jako dowód wiary”
„Jak to się dzieje, że dwudziestotrzyletni młodzieniec, student nauk politycznych, wychowany w rodzinie agnostyckiej i antyklerykalnej, wykształcony w turyńskich szkołach, które dawały pierwszeństwo rozumowi, ironista i sceptyk, a z usposobienia liberał – staje się w ciągu dwóch letnich miesięcy 1964 roku praktykującym katolikiem? Bohaterem tej przemiany jest znany Kontynuuj czytanie
budowanie
Zabraliśmy się za remont domku po Babci Niebieskiej, choć – gdy tak piszę – brzmi to jak ten kawał o mrówce i słoniu, którzy razem szli przez mostek. – Ale tupiemy – zauważyła mrówka:) Więc moje zasługi w w/w remoncie są takie jak to tuptanie mrówki:) Główny ciężar Kontynuuj czytanie
Kara Boża
Od zawsze lubię tylko zwykłą czarną herbatę z cukrem bez żadnych dodatków. Moja mama wręcz odwrotnie lubi jakieś takie „owocowe wynalazki „. Robiąc dla nas herbaty, pomyliłam się. Do jednego kubka wrzuciłam: zwykłą herbatę i owocową.. Jak się zorietowałam to postanowiłam, że sama taką ” dziwną ” wypiję Kontynuuj czytanie

