Drobiazgi

Wczoraj zobaczyłam kilkunastoletnie dziewczynki , które  na rozłożonym  kocu, układały korolowe  drobiazgi , które  zamierzały sprzedawać. Ten widok przywołał wspomnienie z moje dzieciństwa. Przewnego dnia popatrzyłam  na swoje pluszaki. Stwierdziłam , że mam ich bardzo dużo. W domu się nie przelewało i bardzo chciałam  jakoś pomóc Mamie. Wymyśliłam Kontynuuj czytanie

Piłka

Powiem  tak  – mi te wszystkie  3 mecze Polskiej  Reprezentacji  podobały, mimo że jako pierwsi odpadliśmy z Euro. Wstydu jak dla mnie  nie było. Polacy dobrze grali , ale  na zwycięstwo  składa się  wiele czynników. Od mądrzejszego w tym temacie wiem , że mieliśmy mocnych rywali i ciężko Kontynuuj czytanie

Partota

Czy jestem partiotą ? – nigdy nie umiałam tak bez chwili namysłu , z pewnością  w głosie odpowiedzieć twierdząco. Szczerze  mówiąc  z historii  jestem kiepska. Nie uważam,  że branie udziału  w wyborach jest moim obowiązkiem. Życie  – byłabym w stanie , za pewne sprawy  oddać , ale nie Kontynuuj czytanie

miedza

  Nie sądziłam, że można w dzień wielkiego wesela prawie swojej córki siedzieć tak spokojnie na progu własnego domu, z kotem zwiniętym u stóp i płaszczem ze śpiewu ptasiego nad głową. A jednak można. Za chwilę wszystko się rozkręci, zawiruje, zatańczy, zalśni, strzeli kantem i lakierkami, sypnie kwiatami Kontynuuj czytanie

katedra

  – Masz tutaj katedrę? – pyta najstarsze dziecię, grzebiąc w mojej szafie. Wybiera się na spisanie protokołu ślubnego przed weselem Julii. – Nie, chyba katedra poszła do prania. Ale jest tam chyba taka podobna do katedry. – odpowiadam. – A to nie, to inną założę – odpowiada. Kontynuuj czytanie

Bydło

Podejmuję ryzyko-bo choć każdy ma prawo do własnej opinii ( nawet jak nie ma o czymś pojęcia), to są tematy , które  budzą duże emocje wśród  ludzi i jeżeli się wychilisz to wystawiasz się na ciosy…, ale trudno… Kiedyś pisałam , że są filmy , które zapadły mi Kontynuuj czytanie

naiwność

  Ktoś ostatnio w przypływie złości nazwał mnie „naiwną”. Potem dodał, że stworzyłam sobie idealny świat, który nie istnieje. I…nie poczułam bólu. To dziwne, że nie czujesz dźgnięcia, gdy ktoś ci je zadał. I zadał z intencją żeby bolało. I… nie czuję też żalu do tej osoby. Przeżywa Kontynuuj czytanie