„Na naszych łzach i cierpieniach budujemy naszą ojczyznę. Ufamy, że jeszcze posłyszymy dzwony i żyć będziemy pod naszym niebem, oddychając powietrzem naszych ślicznych kwiatów…” – tak pisała 7 marca 1943 roku, w trzecim roku zesłania i jednocześnie kilka miesięcy przed śmiercią, s. M. Urszula Furkałowska*. Właśnie dziś, 15 Kontynuuj czytanie
328. Opowieść o księdzu Jerzym
Poszarpana zakrwawiona sutanna, przecięta koloratka, wyrwany kawał czarnego materiału z wpiętą Matką Boską. A w kieszeniach drobiazgi, zapalniczka z logiem „Solidarności”,papierosy. Te przedmioty były świadkiem wielkiej agresji, eskalacji zła, szczególnego- wprost niewyobrażalnego okrucieństwa człowieka do człowieka.Te przedmioty towarzyszyły w ostatnich chwilach ziemskiego życia księdzu Jerzemu Popiełuszce. Nie będzie Kontynuuj czytanie
326. Opowieść o rotmistrzu
Życie go nie rozpieszczało, choć chyba większość jego trudów spotkała go na jego własne życzenie. Wybrany do niezwykle trudnych zadań, bo był dobry w tym co rozbił, bo można było na nim polegać, bo spalał się dla innych bez reszty, bo honor, obowiązek były dla niego wszystkim, bo Kontynuuj czytanie
325. Prymas na dziś.
Wydarzenia tej jesieni, gdy na naszych ulicach widzimy agresję, wulgarny język, przemoc. Gdy jedni namawiają do podpalania kościołów, inni podpalają mieszkania, gdy coraz bardziej rozmowa zamienia się w przekrzykiwanie, widać wyraźnie, że brakuje autorytetów. Co powiedziałby do nas dziś kar. Stefan Wyszyński, nazywany prymasem tysiącletnia. Może przypomniałby jedną Kontynuuj czytanie
324. Opowieść o Siostrach z Nowogródka
Nowogródek miasto na dzisiejszej Białorusi. W okresie II Rzeczypospolitej, w granicach Polski. To tam rozegra się dzisiejsza opowieść. Pierwsza w tym roku „adwentowa opowieść”. W tym roku opowieściach tych poznamy nietuzinkowe postacie,choć tak zwykłe i skromne. Wielkiego ducha, choć ciche a wręcz nieśmiałe.Dziś na naszej adwentowej drodze, spotykamy Kontynuuj czytanie
By nie zaginęła pamięć
75. lat temu wybuchło Powstanie Warszawskie. Z morza informacji, które dzisiaj pojawiają się w mediach – spośród materiałów, reportaży, ale także ocen i komentarzy – staram się wyławiać zwłaszcza wspomnienia bezpośrednich uczestników powstania. Jak wczoraj, gdy przy okazji pochówku na polskiej ziemi płk. Ryszarda Białousa – dowódcy Batalionu Kontynuuj czytanie
„Podziw i cześć, które miałem zawsze dla polskiej kobiety, wzrosły we mnie do ogromnej potęgi…”
Gdy w czasie kwerendy związanej z pracą doktorską przyszło mi czytać wspomnienia zesłanych do Związku Sowieckiego Polek, miałam takie chwile, gdy krew mroziła się w żyłach, gdy chciałam już więcej do nich nie wracać, by nie musieć czytać tych historii, po których miewałam złe sny… Ale po kilku Kontynuuj czytanie

