„Podniósł oczy i ujrzał”

Od ostatniej niedzieli (25.07.21) chodzi za mną krótki fragment z czytanej wtedy perykopy: „podniósł oczy i ujrzał”. Oczywiście, sam cud rozmnożenia chleba też koncentruje uwagę (w jednym z komentarzy ktoś napisał, powołując się m.in. na słowa Balthasara: Dwieście denarów, pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby – to wystarczająco Kontynuuj czytanie

Skarb

Pewien mężczyzna co dzień siadał w cieniu i prosił przechodniów o jałmużnę. Wyciągał rękę i wypowiadał wciąż tę samą formułkę. Część osób decydowała się na wsparcie go jakąś drobną sumą, część natomiast przechodziła obojętnie, niewzruszona jego prośbami. Pewnego jednak dnia ktoś z przechodniów zachował się inaczej niż wszyscy Kontynuuj czytanie

Cuda są możliwe

Dziś kilka słów o książce, która od dawna przyciągała mnie swoją okładką i tytułem. Powieść opowiada o trudnym macierzyństwie, kryzysie małżeńskim, załamaniu, gdy brak wsparcia w trudnych chwilach… Kiedy rodzi się synek Natalii, w jej życiu wszystko się zmienia. Noworodek cierpi na wadę serca, wymaga kolejnych operacji, toczy Kontynuuj czytanie

Upał

Ukryłam się dziś w pokoju Łucji. Okno od wschodu zasłonięte szczelnie roletą sprawia, że jest to najchłodniejsze pomieszczenie w domu. Pies odkrył to już jakiś czas temu, podczas pierwszych upalnych dni tego lata. Leżymy więc razem, minimalizując ruchy. Ja na łóżku córki, sunia na chłodnej podłodze obok. Obie Kontynuuj czytanie