Dla waszego ocalenia od śmierci…

Wczoraj wieczorem pojawiłam się na adoracji u krakowskich kapucynów…  Potem Msza i homilia w oparciu o ostatnie zdanie z lekcji z Księgi Rodzaju: „dla waszego ocalenia od śmierci wysłał mnie Bóg tu przed wami (Rdz 45, 5b)”… Ile razy dopiero po czasie widzimy, że przeszliśmy przez dolinę śmierci. Kontynuuj czytanie

Moja (nie)pewna wiara

Pewność jest pożądanym stanem przez człowieka. Chcemy być pewni o pracę, pieniądze, przyszłość itd. To daje komfort psychiczny. Można spokojnie spojrzeć dalej niż na najbliższy tydzień lub miesiąc. Trudno doszukiwać się w pewności czegoś złego. Czy jednak w przestrzeni wiary, możemy być pewni? Możemy dojść do stanu, w Kontynuuj czytanie

Józef z Księgi Rodzaju jako Jezus

Skoro Józef Egipski nie przypomina tak do końca Edypa, to kogo ostatecznie przypomina? Odpowiedź nie jest szokująca ani oryginalna. W naszej kanonicznej, duchowej, chrześcijańskiej lekturze Biblii jest czymś normalnym, że upatrujemy w wielkich postaciach Starego Testamentu zapowiedzi Chrystusa. Józef także przypomina Jezusa, pod pewnymi względami nawet bardzo mocno. Kontynuuj czytanie

Celebrowanie

„Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej”, taka refleksja mnie naszła po powrocie z kilkudniowego wypadu w góry. Chociaż wyjazd był bardzo udany (i potrzebny), pełen wrażeń i różnorodnych wspinaczkowych doświadczeń (w deszczu, we mgle i w pełnym słońcu), to jednak powrót powitałam z ulgą. Home sweet home Doceniłam Kontynuuj czytanie

pół szklanki wody

  Siedzę na tarasiku z kawą w jednej ręce, palce drugiej zanurzam w miękkiej sierści Late. Mruczy i nadstawia szyjkę do drapania. Ciepły lecz orzeźwiający poranek, gorąca, dodająca sił kawa.Ptaki, kapanie wody z białego koszyczka – codziennie rano podlewam sanwitalie. Kolejne niezłomne kwiaty. Jedyne, które rosnąc tuż przy Kontynuuj czytanie