Córeczka (siedmioletnia), zachęciła mnie dziś, bym napisała list do Świętego Mikołaja. Zawahałam się – myślałam raczej o tym, czego mi na co dzień brakuje (na przykład chwili odpoczynku). Ala córa stwierdziła, że to nie ma być „korcent”, tylko prezent. Gdy zapytałam, o jaki „korcent” chodzi, wyjaśniła, że o Kontynuuj czytanie
Odpuścić Adwent, by zyskać
Kolejny czas adwentu, tym razem planuję inny od poprzednich. Zamiast dokładać sobie postanowień, których sprostanie będzie wywoływać poczucie jedynie wypełnienia obowiązku i frustrację, tym razem odpuszczam. Tak, to moje postanowienie adwentowe – odpuścić, aby nie zwariować! Katointernet zalewa mnie propozycjami, co jedna wydaje się lepsza od poprzedniej, wiele Kontynuuj czytanie
Zaskoczenie
Zadzwonił telefon. Nie spodziewałam się takiej propozycji. Tak, cuda się zdarzają, to prawda, ale tak bez ostrzeżenia? Gotowałam właśnie obiad i piekłam szarlotkę. To było jak grom z jasnego nieba. Musiałam głęboko odetchnąć i przez chwilę poczekać aż dojdę do siebie. Niedawno byłam (zaproszona przez liderów) w zaprzyjaźnionej Kontynuuj czytanie
Sąd z miłości
Przypadające dziś święto Chrystusa Króla jest przejściem od końca jednego roku liturgicznego do początku kolejnego. Jednocześnie uświadamia nam nasze przejście z tego życia do jego następnego etapu. Tyle, że zgodnie z teologią ten etap poprzedzony zostanie sądem. Jakim? Otóż… Przez lata wysłuchałam wielu kazań o ostatecznym sądzie, większość Kontynuuj czytanie
Odnaleźć spokój w „Modlitwie głębi”
Od kiedy sięgam pamięcią miałam problem z odnalezieniem się w tradycyjnych formach religijnych wdrażanych mi od dzieciństwa. Bezmyślne odmawianie, a raczej w moim wypadku klepanie różańca, litanie, mówienie pacierzy nic mi nie dawało. Poszukiwałam… O. Thomas Keating odpowiada na potrzeby duchowości współczesnego człowieka. Propozycja modlitwy głębi , która Kontynuuj czytanie
Oddech i Krew
fragment książki „Oddech i Krew” Mieszkańcy osady żyli w głębokim przekonaniu, że duchy bogów mieszkają w drzewach, ogień ma moc oczyszczania i mocy, a Matka Ziemia po rytualnym złożeniu darów – zabitej kozy i suszonych ziół, spełni każde ich życzenie. Kiedy do osady przybył Benedykt – misjonarz próbujący Kontynuuj czytanie
Do umiaru trzeba dorosnąć
Spadł pierwszy śnieg, do adwentu coraz bliżej, zarządziliśmy więc w domu pisanie listów do św. Mikołaja. Wczoraj w nocy ostatecznie nadaliśmy wszystkie 4 koperty, zostawiając przy okazji 5 cukierków, 2 marchewki i kubek mleka na parapecie naszego balkonu. Wszystko po to, by strudzony i zapracowany zaprzęg mógł nieco Kontynuuj czytanie
Światło
Wczoraj kładłam młodsze dzieci do snu. Do pokoju, w którym panował już sprzyjający zasypianiu półmrok, synek wniósł zapalony lampion. Refleksy światła prześlizgnęły się po ścianach pokoju córeczki. Na początku zrobiła nadąsaną minę: lampion był prezentem od chrzestnej synka. Ona takiego nie miała, więc udawała przez chwilę obrażoną. Jednak Kontynuuj czytanie
Cudownie
Kilka dni spędzonych nad morzem pomaga mi na nowo zebrać myśli, głęboko odetchnąć i wyrazić wdzięczność – przede wszystkim względem Boga. Cieszę się z piękna, które mnie otacza, odpoczywam w nim. Co prawda nie wiem, dlaczego moje dzieci, które mimo chłodu zrzuciły buty i skarpetki, z piskiem wpadając Kontynuuj czytanie
„Żyć jak Jezus”? da się?
Wierzymy w Jezusa, ale czy wierzymy Jezusowi? Odpowiedź wydaje się oczywista… ale jednak. Czy faktycznie w pełni potrafimy zaufać Panu, powierzyć Mu absolutnie i ostatecznie swoje życie? W książce „Żyć jak Jezus”, której podtytuł- Jak doświadczyć uzdrowienia i odnaleźć sens życia- doskonale oddaje jej istotę o. Piotr Różański Kontynuuj czytanie

