Jutro pójdziemy do nieba

Błądząc w eterze wspomnień i starego dobrego powiedzenia „kiedyś to było” przestajemy patrzeć na to co jest. Tak często zapominamy, że nasze życie toczy się teraz, a nie zaraz, przez co przegapiamy to, co dziś było dla nas kolejną lekcją życia. Ciągłe zamartwianie się o kolejny dzień, nadchodzący Kontynuuj czytanie

Przypowieść czy opowieść?

Skarb, perła, sieci – do nich odniósł się Jezus w przypowieściach o królestwie niebieskim, których słuchaliśmy w czasie liturgii słowa XVII niedzieli zwykłej (Mt 13,44-52). Pod koniec swojej mowy Pan zapytał uczniów: „«Zrozumieliście to wszystko?». Odpowiedzieli Mu: «Tak»”. Przyznam szczerze, że ja nie przytaknęłam aż tak zdecydowanie jak Kontynuuj czytanie

Przyszedłem powołać grzeszników, a nie sprawiedliwych (Mt 9,13)

Grzesznicy to ludzie, którzy nie mogą sobie poradzić z własnymi słabościami, ze swoją słabą wolą. Ciągle upadają i ciągle im nie wychodzi postanowienie poprawy. To są właśnie ci, o których Jezus mówi: „Przyszedłem do tych, którzy się źle mają”. Nazywa ich ubogimi w duchu, czyli całkowicie zależnymi od Kontynuuj czytanie

Ewangelia w XXI wieku – czy Siostra Faustyna ma coś do zaproponowania dzisiejszemu Kościołowi i światu?

             Życie świętej Faustyny pokazuje, że dla Boga nie ma nic niemożliwego; że może On wybrać kogo chce do największych dzieł na świecie i w Kościele; że skrajną porażkę może przekuć w niebywały sukces. Święta Faustyna została wybrana prawdopodobnie już w łonie matki, Kontynuuj czytanie

415. Wy jesteście Światłem dla Świata

„Wy jesteście światłem dla Świata” mówi Jezus we wczorajszej ewangelii do swoich uczniów i także do nas. No właśnie… czy  jestem światłem dla innych, czy może już tylko solą, która straciła swój smak. Być światłem to powadzić innych do Jezusa, prowadzić przez przykład swojego życia, odznaczać się miłością, Kontynuuj czytanie

Jakie jest Twoje prawdziwe imię?

Sylwestrową noc przebojów zacząłem w łóżku o 19. i jakby nie obudziły mnie strzelające fajerwerki witające Nowy Rok, pewnie spałbym do rana. Zabieram się do tego posta od kilku dni, jednak tak jak nigdy nie potrafię nic z siebie wykrzesać. Dałem sobie trochę przerwy i na pewnej katolickiej Kontynuuj czytanie

Piotr

Położył się Piotr. Ale długo nie mógł zasnąć. Od wczoraj niewiele jadł, w sumie do dzisiejszego wieczoru. Najpierw czuł się podle. Zaparł się, stchórzył. Wstyd. Obciach. Wszyscy pozostali apostołowie zapewne go obgadują. To prawda, że wszyscy zwiali poza gówniarzem, ale jednak to ON się zaparł. No dobra, wieczorem Kontynuuj czytanie