Jadę, zerkając raz po raz na nawigację, niepewna, czy dobrze trafiłam. Przede mną piętrzą się materiały służące do budowy dróg: wielkie betonowe kręgi i hałdy jakiegoś czarnego sypkiego surowca. Parkuję na rozległym placu i próbuję z daleka rozpoznać znajome sylwetki, co jednak mi się wcale tak szybko nie Kontynuuj czytanie
Dalej
Jak większość osób pewnie, odczuwamy ostatnio w naszej rodzinie skutki takich zjawisk jak inflacja i kryzys gospodarczy. To zachęca nas również (oprócz przejścia na tryb awaryjny i zaciskania pasa) do wyjścia dalej, poza to, co znane, do większego zaufania Bożej Opatrzności. Podobno tam właśnie, poza „strefą kanapy”, dzieją Kontynuuj czytanie
Anioł
Pewnego razu do małej miejscowości przybył strudzony wędrowiec. Od drzwi do drzwi krążył w poszukiwaniu łyżki strawy i ciepłego kąta, ponieważ zbliżała się noc. Słońce już zaszło, ale mieszkańcy nie byli chętni, by przyjąć mężczyznę pod swój dach. Ruszył więc dalej, choć mrok stawał się coraz gęstszy. Wtem, Kontynuuj czytanie
Prosta sprawa
Siedzę na tarasie i wsłuchuję się w odgłosy płynące z ogrodu: śpiew ptaków, szum drzew, miarowe uderzenia o ziemię szpadla tuż za płotem. Wdycham słodko pachnące powietrze i zamykam oczy. Cieszę się tą chwilą ciszy i spokoju. Przywołuję w myślach zdanie wypowiedziane niedawno przez najstarszego syna: „Mam taką Kontynuuj czytanie
Mamo
Niedawno w pracy umknęło mi utytułowanie jednego z gości. Wiedziałam, że jest profesorem, ale nie zaznaczyłam tego, zwracając się do niego. Przeprosiłam od razu, gdy się zorientowałam, a on w odpowiedzi machnął ręką i uśmiechnął się, mówiąc: „Nic się nie stało, nie ma sprawy”. Wracając do domu, zastanawiałam Kontynuuj czytanie
Świętowanie
Wczoraj spotkałam się ze znajomymi, by świętować ważną dla nich okazję. Z niektórymi nie widziałam się już długo – ostatni raz przed pandemią. To było bardzo miłe spotkać się w tak licznym gronie i razem świętować. Dzieci czuły się swobodnie i na tyle były samodzielne, że byłam spokojna Kontynuuj czytanie
Dzień po dniu
Najpiękniejsze jest, gdy budzę się rano, poczucie stałości. Świadomość tego, że moje życie jest w Bożych rękach. Każdy nowy dzień to nowy początek i jednocześnie dobra wiadomość z nieba: „Jestem przy tobie, jestem z tobą”. Ostatnio przeczytałam piękną zachetę do trwania w Bożej obecności: by podobnie jak baletnica Kontynuuj czytanie
Ziarenko
Zdarzają się takie chwile, gdy stajemy przed wyborem: poddać się w obliczu wyzwania, zareagować lękiem lub wycofaniem czy z ufnością wyjść naprzeciw temu, co nas czeka. Stoję właśnie przed takim wyborem. Albo skupię się na obmyślaniu, co może się złego stać, albo skupię się na tym, co jest Kontynuuj czytanie
Nieodwracalnie
Pamiętam jak zareagowałam, gdy na lekcji chemii usłyszałam o tym, że są reakcje, których nie można odwrócić. Nie wiem dlaczego zapamiętałam jako ilustrację do tego zjawiska ścinanie się białka (jajka na patelni na przykład). W każdym razie byłam (trochę niemile) zaskoczona, że nie wszystko można cofnąć, zmienić, wrócić Kontynuuj czytanie
Dziedzictwo
Żył sobie kiedyś człowiek, który nie do końca wiedział, kim jest. Ludzie mówili, że stracił pamięć na skutek poważnego wypadku. On sam natomiast wspominał, że od czasu do czasu pojawiają się w jego głowie strzępki obrazów z przeszłości, które z chęcią nazwałby wspomnieniami, gdyby nie to, że były Kontynuuj czytanie

