Siedzę na tarasie i wsłuchuję się w odgłosy płynące z ogrodu: śpiew ptaków, szum drzew, miarowe uderzenia o ziemię szpadla tuż za płotem. Wdycham słodko pachnące powietrze i zamykam oczy. Cieszę się tą chwilą ciszy i spokoju. Przywołuję w myślach zdanie wypowiedziane niedawno przez najstarszego syna: „Mam taką Kontynuuj czytanie
Mamo
Niedawno w pracy umknęło mi utytułowanie jednego z gości. Wiedziałam, że jest profesorem, ale nie zaznaczyłam tego, zwracając się do niego. Przeprosiłam od razu, gdy się zorientowałam, a on w odpowiedzi machnął ręką i uśmiechnął się, mówiąc: „Nic się nie stało, nie ma sprawy”. Wracając do domu, zastanawiałam Kontynuuj czytanie
Świętowanie
Wczoraj spotkałam się ze znajomymi, by świętować ważną dla nich okazję. Z niektórymi nie widziałam się już długo – ostatni raz przed pandemią. To było bardzo miłe spotkać się w tak licznym gronie i razem świętować. Dzieci czuły się swobodnie i na tyle były samodzielne, że byłam spokojna Kontynuuj czytanie
Dzień po dniu
Najpiękniejsze jest, gdy budzę się rano, poczucie stałości. Świadomość tego, że moje życie jest w Bożych rękach. Każdy nowy dzień to nowy początek i jednocześnie dobra wiadomość z nieba: „Jestem przy tobie, jestem z tobą”. Ostatnio przeczytałam piękną zachetę do trwania w Bożej obecności: by podobnie jak baletnica Kontynuuj czytanie
Ziarenko
Zdarzają się takie chwile, gdy stajemy przed wyborem: poddać się w obliczu wyzwania, zareagować lękiem lub wycofaniem czy z ufnością wyjść naprzeciw temu, co nas czeka. Stoję właśnie przed takim wyborem. Albo skupię się na obmyślaniu, co może się złego stać, albo skupię się na tym, co jest Kontynuuj czytanie
Nieodwracalnie
Pamiętam jak zareagowałam, gdy na lekcji chemii usłyszałam o tym, że są reakcje, których nie można odwrócić. Nie wiem dlaczego zapamiętałam jako ilustrację do tego zjawiska ścinanie się białka (jajka na patelni na przykład). W każdym razie byłam (trochę niemile) zaskoczona, że nie wszystko można cofnąć, zmienić, wrócić Kontynuuj czytanie
Dziedzictwo
Żył sobie kiedyś człowiek, który nie do końca wiedział, kim jest. Ludzie mówili, że stracił pamięć na skutek poważnego wypadku. On sam natomiast wspominał, że od czasu do czasu pojawiają się w jego głowie strzępki obrazów z przeszłości, które z chęcią nazwałby wspomnieniami, gdyby nie to, że były Kontynuuj czytanie
Jak perły
Idziemy żwawym krokiem, starsze dzieci na rowerach wyprzedziły nas już znacznie, młodsze są blisko. Pomagamy im przejść przez jezdnię, gdy przeprowadzają przez przejście dla pieszych swoje dwukołowce. Spotykamy znajomych – znamy się z czasów, gdy nie byliśmy jeszcze małżeństwem. Z nim rozmawiam o pracy (wspólnej nam obojgu), z Kontynuuj czytanie
Wstanę
Czasem trudne doświadczenia lubią się kumulować w jednym dniu, tygodniu czy miesiącu i sprawiają, że trudno się ruszyć – dosłownie i w przenośni. „Nieszczęścia chodzą parami”, mawiają niektórzy. Ja natomiast zauważyłam ostatnio inną prawidłowość: gdy „odblokuje się” we mnie jakiś obszar, dobro i spokój promieniuje też wtedy na Kontynuuj czytanie
Nowonarodzeni
Wczoraj świętowałam bardzo osobistą rocznicę. Myślę, że wielu z nas ma również w ciągu roku taki szczególny dzień, w którym dziękuje Bogu za własne doświadczenie nowego narodzenia, nowego życia. Dla większości jest to konkretna data i konkretne wydarzenie, które zmieniło bieg historii naszego życia, dla innych – ciąg Kontynuuj czytanie

