Strumienie wody żywej, czyli kilka słów o bierzmowaniu

16 lat temu, 12 marca przyjęłam sakrament bierzmowania. Pamiętam ten dzień, gdyż był dla mnie ważny. Przygotowywałam się do niego i mówiąc o przygotowaniu nie mam na myśli tego formalnego przygotowania, które było w parafii. Chociaż w nim także brałam udział. Myślę jednak o osobistym przygotowaniu. Ci, którzy Kontynuuj czytanie

Sakrament radości

Już kilkakrotnie spotkałam się z narzekaniem na sakrament pokuty. Na jego rzekomą przemocowość, upokorzenie, wpędzanie w poczucie winy, sposób kontroli ludzi i inne tym podobne zarzuty. Cóż, nie zamierzam z tym polemizować. Nie zamierzam negować doświadczeń odmiennych od moich. Chcę po prostu podzielić się swoim doświadczeniem i świadectwem. Kontynuuj czytanie

Duchowość jednego dnia

Dzisiaj w Liście do Hebrajczyków autor woła „Jeszcze nie opieraliście się aż do krwi, walcząc przeciw grzechowi” (Hbr 12, 4). Ten motyw pojawia się też nieraz w Psalmach (np Ps 63, 4). Ostatecznie jesteśmy wezwani, by kłaść wierność Bogu ponad własne życie. To prawda. Ale jednak Tradycja chrześcijańska, Kontynuuj czytanie

Jak łania pragnie wody ze strumieni…

Chcę się zatrzymać na dwóch aspektach oczekiwania. Na codziennym lub coniedzielnym oczekiwaniu na spotkanie z Panem oraz na oczekiwaniu na powrót do Pana po tym, jak mieliśmy nieszczęście oddalić się od Niego przez grzech ciężki. No właśnie… W Biblii wielokrotnie czytamy o tym, jak autorzy ksiąg natchnionych, czekali Kontynuuj czytanie

Poczucie własnej wartości, siła kobiety i jej pozycja w chrześcijaństwie

Trafiłam ostatnio na bardzo przykry, ciężki w odbiorze artykuł, w którym chrześcijaństwo ukazane jest jako religia niszcząca przez swoje dogmaty zdrowie psychicznie. Chcę skupić się na części, gdzie poruszony jest aspekt tego, że jedyną siłę ustawodawczą kościelną mają mężczyźni i że tylko oni mogą być księżmi. Dodatkowo odniosę Kontynuuj czytanie