– Masz tutaj katedrę? – pyta najstarsze dziecię, grzebiąc w mojej szafie. Wybiera się na spisanie protokołu ślubnego przed weselem Julii. – Nie, chyba katedra poszła do prania. Ale jest tam chyba taka podobna do katedry. – odpowiadam. – A to nie, to inną założę – odpowiada. Kontynuuj czytanie
Intro a ekstrawertyzm
W czerwcu to pierwszy mój wpis. Sęk w tym, że czuję się przebodźcowana. Dużo słońca, długie i po sam brzeg wypełnione aktywnością dni oraz pobudzone letnią pogodą i perspektywą wakacji dzieci. Cóż, ekstrawertycy są pewnie w swoim żywiole. Coś się ciągle dzieje, ludzie wychodzą z domów, zaczepiają i Kontynuuj czytanie
Dobry jak chleb
Jednym z moich najmilszych wspomnień z dzieciństwa jest widok Babci Czesi krzątającej się po kuchni. Są wakacje, mogę spać do woli, chociaż formalnie jestem „na służbie” (niby laba, ale mam Babci pomagać we wszystkim, o co mnie poprosi). Ale jest jeszcze rano, słońce dopiero przedziera się przez zasłony. Kontynuuj czytanie
Rozważanie Słowa Bożego – XI NIEDZIELA ZWYKŁA B – 16 czerwca 2024
Liturgia Słowa dzisiejszej niedzieli mówi nam, byśmy we wszystkim podobali się Bogu i ochoczo przyjmowali i realizowali misję, którą nam powierza. Jest to jakby kontynuacja tematu, który poruszała Liturgia Słowa z ubiegłej niedzieli, która prowokowała nas do postawienia sobie pytania: „Czy moje życie jest zawsze skierowane ku Bogu Kontynuuj czytanie
Kos
Umila mi poranne wstawanie. Jego śpiew słyszę, gdy po powrocie z pracy otwieram tarasowe okno. Siada na dachu naprzeciwko naszego domu i swoimi trelami sprawia, że cała okolica jest jakby jaśniejsza. Jak cudownie, że jest. Małe stworzenie Boże, nieświadome pewnie, ile radości nam przynosi. Moi rodzice, sto pięćdziesiąt Kontynuuj czytanie
Bydło
Podejmuję ryzyko-bo choć każdy ma prawo do własnej opinii ( nawet jak nie ma o czymś pojęcia), to są tematy , które budzą duże emocje wśród ludzi i jeżeli się wychilisz to wystawiasz się na ciosy…, ale trudno… Kiedyś pisałam , że są filmy , które zapadły mi Kontynuuj czytanie
„Wykarmiony Słowem, miodem i szarańczą”. Jana Chrzciciela lekcja o tożsamości
„Nie wiesz kim być? Bądź sobą” – zachęcał parę dobrych lat temu w refrenie swojej piosenki jeden z polskich zespołów. Zespół raczej niszowy, zachęta jednak wcale nie. Bez względu bowiem na to, czy sformułujemy ją bardziej coachingowo: „Bądź sobą!”, czy bardziej poetycko: „Sobą bądź…”, pewne jest to, że Kontynuuj czytanie
12. Teatrzyk zwany wiarą
Genesis – Jesus He knows me Jeden z licznych hitów zespołu o nazwie Genesis (czyli… „Księga Rodzaju”), zespołu który tak wdzięcznie na przestrzeni lat z progresywnego rocka (pod wodzą jeszcze Petera Gabriela) ewoluował w stronę rock-popu (z pewnymi aspiracjami do nieco głębszej analizy świata, jak to pokazało choćby Kontynuuj czytanie
naiwność
Ktoś ostatnio w przypływie złości nazwał mnie „naiwną”. Potem dodał, że stworzyłam sobie idealny świat, który nie istnieje. I…nie poczułam bólu. To dziwne, że nie czujesz dźgnięcia, gdy ktoś ci je zadał. I zadał z intencją żeby bolało. I… nie czuję też żalu do tej osoby. Przeżywa Kontynuuj czytanie
stówa
Wczoraj było święto jednego z naszych wielkich przyjaciół i wspomożycieli – św. Antoniego. Ostatnio dużo o nim pisałam, ale muszę dodać jeszcze jedną historię, bo to pierwszy raz w moim życiu, gdy Antoni znalazł zgubę, zanim poprosiłam go o pomoc:) To zdarzyło się również na ostatniej wycieczce. Kontynuuj czytanie

