„Cuda” Janusz Pyda OP

Gdy po raz pierwszy przeczytałam, że Wydawnictwo W drodze przy współudziale Dominikańskiego Centrum Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach planuje wydać serię książek, bardzo się ucieszyłam. Jak mówią jej twórcy: Seria wypływa z praktyki i wiedzy doświadczonych teologów, stanowi jednocześnie odpowiedź na problemy konkretnych ludzi szukających pomocy Kontynuuj czytanie

„Hewel. Wszystko jest ulotne oprócz Boga”

Trafiają mi się czasami takie książki, które rozkładają zupełnie na łopatki. Hewel zostawił mnie niby napełnioną po brzegi, ale z jakąś nienazwaną pustką. Pokazał sacrum tam, gdzie moje oczy widzą tylko codzienność przykrytą trudną monotonnością. Dawno nie miałam takich ambiwalentnych uczuć po lekturze… Hewel to dotknięcie tak głębokie, Kontynuuj czytanie

Kilka słów o kradzionych jabłkach

               Dzieci manichenizmu mają się świetnie, a ci, którzy nazywają je po imieniu, bywają wyzywani od modernistów i antychrystów. Ja jednak z delikatnym uśmiechem pod nosem, przypomnę, że według umiłowanego ucznia Jezusa duchem antychrysta kierują się ci, którzy zaprzeczają, że Jezus przyszedł Kontynuuj czytanie

Piotr

Położył się Piotr. Ale długo nie mógł zasnąć. Od wczoraj niewiele jadł, w sumie do dzisiejszego wieczoru. Najpierw czuł się podle. Zaparł się, stchórzył. Wstyd. Obciach. Wszyscy pozostali apostołowie zapewne go obgadują. To prawda, że wszyscy zwiali poza gówniarzem, ale jednak to ON się zaparł. No dobra, wieczorem Kontynuuj czytanie

Pewne rekolekcje, czyli sumienie nie pozwala mi milczeć

                                             Pewne rekolekcje, czyli sumienie nie pozwala mi milczeć Wiosna za oknem, wakacje tuż tuż… Myślę, że warto krytycznie patrzeć na ofertę letnich wyjazdów także tę płynącą ze środowisk kościelnych. Ze swojej strony najczęściej spędzałam wakacje właśnie na rekolekcjach, pielgrzymkach itp. Z całego serca polecam. Ale wybór Kontynuuj czytanie

Świadkowie albo kretyni

Wielokrotnie powtarzałam tu na blogu, jak i w wielu innych miejscach i przy różnych okazjach, że albo będziemy głosić kerygmat, z którego wszystko wypływa, w tym chrześcijańska moralność, albo możemy zapomnieć o tym, że ktokolwiek będzie się tą moralnością przejmować. Zdania nie zmieniam. Ba, dziś, po dłuższej przerwie Kontynuuj czytanie