520. Rodzina 2.0: Zaplanowana obecność

Pęd dzisiejszego dnia sprawia iż często gubimy to co najważniejsze. Przy kilkuosobowej rodzinie obowiązki zdają się nie mieć końca. Budzimy się i zaczyna się codzienna gonitwa. Dzieci- praca- dzieci- obiad, sprzątanie- usypianie dzieci- zakupy- sen. Nasze codzienne relacje ograniczają się zatem co przekazywania sobie informacji, poleceń i zadań. Kontynuuj czytanie

487. Adwentowe Opowieści: ONO

Byli widoczni z daleka. Szli we trójkę całą szerokością chodnika, on po prawej ona po lewej stronie. W środku radośnie podskakiwało ono: ich dziecko. 3 letnia córeczka niosła dumnie lampion z migającym w środku ledowym „płomieniem”. Ledowe kolorowe światełka połyskiwały też w jej dziecięcych butach. Jest sobota, dzień Kontynuuj czytanie

485. Adwentowe Opowieści: ONA

Wyszli z Kościoła, z kolejnej Mszy roratniej. Zastanawiała się, czy ten jej pomysł z przed tygodnia, by w każdą sobotę adwentu iść wspólnie z mężem i córką, skoro świt do kościoła na roraty, to był dobry pomysł? Z Mszy nie pamięta zbyt wiele. Ta ich mała córeczka pokazała Kontynuuj czytanie

483. Adwentowe opowieści: ON

Wczesny grudniowy poranek. Ze snu wyrywa go przeraźliwy dźwięk telefonu komórkowego, a raczej alarmu ustawionego na pobudkę. Poranek… toż to środek nocy. Na telefonie koszmarna godzina 5.05, koszmarna zwłaszcza że mamy sobotę, dzień wolny od pracy. Kilka chwil potem dociera do niego, że ten dzwonek, że ten alarm Kontynuuj czytanie

445. Jan Paweł II: Przypowieść o siewcy

Przypowieść o siewcy, tak jak każda inna przypowieść w Chrystusowej Ewangelii, ma jednakże swój sens przenośny, analogiczny: mówi o królestwie Bożym. Tak jak poprzez dzieje tej ziemi idzie praca ludzi-siewców i oraczy, tak przez dzieje człowieka – ludzi zamieszkujących całą ziemię – idzie praca słowa Bożego i jego Kontynuuj czytanie

394. Adwentowe Opowieści: macierzyństwo i ojcostwo

  Drogi Piotrze, jakąż podporą jest dla mnie Twa wielka miłość! Pan Jezus ponownie pobłogosławił naszą miłość. Dał nam następne maleństwo. Ja jestem szczęśliwa zarówno przy wsparciu Mamusi z Nieba, jak i Twojej z bliska. Jesteś tak dobry, wyrozumiały, czuły i dlatego nie przerażają mnie nic a nic Kontynuuj czytanie

393. Adwentowe Opowieści: tęsknota

W chwili, gdy do Ciebie piszę. Ty jeszcze jesteś w podróży. Jakże bardzo chciałabym być blisko Ciebie, aby Twe długie godziny w pociągu uczynić nieco krótszymi! Dzisiejszy dzień jest bardzo pochmurny. Mokro, mgła, na dworze ciemno. Trochę ciemno również w moim sercu, ponieważ wiem, jak jesteś daleko. Lecz Kontynuuj czytanie

391. Adwentowe Opowieści: ktoś do kochania

„Piotrze, ileż ja muszę się jeszcze od Ciebie uczyć! Jesteś dla mnie prawdziwym przykładem i za to Ci dziękuję. Dzięki temu z pomocą i błogosławieństwem Bożym uczynimy wszystko, ażeby nasza nowa rodzina mogła się stać małym wieczernikiem, gdzie Jezus zakróluje ponad każdym naszym uczuciem, pragnieniem i działaniem. Mój Kontynuuj czytanie

Zatrute serce

Czasami, nawet przy szczerych chęciach czynienia dobra, można bardzo źle zacząć dzień. Stres pracą, pośpiech, zajęcie głowy dręczącymi myślami. Wystarczy jedna drobna iskierka w całej tej beczce wypełnionej środkami wybuchowymi i mamy gotową awanturę. Krzyk jest formą agresji, bardzo nieprzyjemnej zresztą w stosunku do tego, do kogo kierujemy Kontynuuj czytanie