Mój przyjaciel Judasz

Iskariota  Jest takie słowo wobec którego nie potrafię przejść obojętnie. Iskariota. To tajemniczy przydomek apostoła Judasza. Jego osoba jest wspomniana w Ewangeliach 24 razy. I mam takie przeczucie, że zanim Ziemia wykona kolejny obrót wokół własnej osi (i zanim ja przeżyje kolejne 24 godziny mego życia), to historia Kontynuuj czytanie

Wybór

Błogosławieństwo, a nie przekleństwo. Życie, a nie śmierć. Ten wybór jest stale przede mną. Tym samym językiem błogosławię, tym samym – mówię słowa, które ranią. Tego samego dnia jestem w sytuacji, w której mam wrażenie, że jestem u kresu sił, by za chwilę odkryć nowe jej pokłady. Szukanie Kontynuuj czytanie

wysyp róż w lutym:)

To mi przypomina historię świętej Rity, która umierając zapragnęła ujrzeć kwitnącą różę. Poprosiła o taki kwiat współsiostrę, a ta biedaczka nie miała odwagi uświadomić umierającej, że jest środek zimy i róże w ogrodzie nie kwitną.Poszła jednak strapiona do ogrodu i … ku wielkiemu swemu zdumieniu ujrzała na krzewie Kontynuuj czytanie

Niebezpieczna książka o Rzymie

Lekturę trylogii Emila Zoli „Trzy miasta” zacząłem od dwóch podniszczonych tomów drugiej powieści zatytułowanej „Rzym”. Ksiądz Piotr, bohater powieści, widzi XIX wieczny katolicyzm jako walący się gmach sztucznie podtrzymywany przez hierarchów walczących o wpływy. Ich zbrodnie i ludzkie słabości są ukrywane przed światem, by na wieczną instytucję, broniącą Kontynuuj czytanie