Życie jest cudem – nie bój się

Jakiś czas temu papież Franciszek przestrzegał dziennikarzy przed pokusą koprofilii. Przyznam, że często o tym myślę, gdy robię poranny przegląd mediów. Nie pozostawiające żadnych niedomówień, epatujące brutalnością, cierpieniem i wszelkimi dostępnymi szczegółami zdjęcia, filmiki, historie z wojen, wypadków, wydarzeń z całego świata stały się zwyczajnym elementem doniesień ze Kontynuuj czytanie

ostatnia chwila

  Przyjechał Max z workiem muszli, zapaleniem nerwu w stopie, ogorzałą twarzą i opowieściami. Był z kumplami na kajakach w Rumunii. Szalona męska wyprawa. Pięciu rosłych panów w malutkim autku, na dachu bagażnik dachowy, a za nimi przyczepka z czterema kajakami i bagażami. Kilkanaście godzin podróży, a potem Kontynuuj czytanie

Nie szukaj daleko.

  Od dawna szczególnie bliska mojemu sercu jest adoracja Najświętszego Sakramentu. Nie zależnie od tego, jak górnolotnie to, dla niekorzystnych zabrzmi, ale ale tak czuję. Wcześniej zdarzało mi się zastanawiać, dlaczego ? Od dłuższego już czasu jest we mnie jakiś rodzaj cichego, ale jednak zaufania: ok, jeśli chcesz, Kontynuuj czytanie

# znaczek 92

” Ty Panie, zawsze jesteś taki sam… niezmiernie dobry, święty i sprawiedliwy; dobre, święte i sprawiedliwe jest wszystko, co czynisz… A ja… nie potrafię trwać długo w jednym stanie, jakby siedem razy na dzień odmieniała się nade mną pogoda. A przecież od razu jest lepiej, gdy tylko zechcesz Kontynuuj czytanie

Gdy ksiądz przestaje być posłuszny

Od jakiegoś czasu słyszymy w mediach o księżach, którzy zostali ukarani karą suspensy za swoje działanie niezgodne z nauczaniem Kościoła. Na szczęście Kościół to nie folwark poszczególnych osób, ale wspólnota, w której działa przede wszystkim Duch Święty. Niestety o tym ostatnim często zapominamy. Wielu ludzi sądzi, że Kościół Kontynuuj czytanie

popołudniowe wianki

  Popołudnia spędzam z łopatką w dłoni, konewką i w kwiecistych ogrodniczych rękawiczkach. Pośród bzyczenia pszczół i trzmieli ochoczo zwiedzających przybytki kwiatów. Ja pośrodku tego barwnego ruchliwego spektaklu, oświetlona wielką lampą słońca mam swoje małe zadania. A to ratuję po kolei krzaczki stokrotek i niezapominajek, zagrożone zbliżającą się Kontynuuj czytanie

Kilka słów o kradzionych jabłkach

               Dzieci manichenizmu mają się świetnie, a ci, którzy nazywają je po imieniu, bywają wyzywani od modernistów i antychrystów. Ja jednak z delikatnym uśmiechem pod nosem, przypomnę, że według umiłowanego ucznia Jezusa duchem antychrysta kierują się ci, którzy zaprzeczają, że Jezus przyszedł Kontynuuj czytanie