Już czas!

Jakiś czas temu miałam okazję wysłuchać bardzo ciekawej konferencji na temat duchowości redemptorystowskiej. Została mi z niej m.in. historia, o tym jak św. Alfons Liguori nakazał we wszystkich „swoich” domach zakonnych wstawiać w widocznym miejscu zegary, żeby bracia nie marnowali czasu. Sam podobno miał zwyczaj co kwadrans przerywać swoją Kontynuuj czytanie

Migawki rzymskie cz. 1

Już wkrótce nasza Nadia przyjmie po raz pierwszy Komunię Świętą. To oznacza, że tematy związane z Eucharystią pojawiają się u nas w różnych kontekstach i wykorzystujemy rozmaite okazje, by ją do tego wydarzenia przygotować. Nie inaczej było podczas naszej rodzinnej wyprawy do Rzymu. Odwiedziny każdego kościoła prowokowały nas Kontynuuj czytanie

Dzieje się dzieją

W ostatnich tygodniach sporo rozmawiam o modlitwie. A to o wyzwaniach modlitwy osobistej, a to o praktyce modlitwy małżeńskiej, a to o blaskach i cieniach modlitwy rodzinnej. Nie dalej jak na ostatnim spotkaniu wspólnoty kompletnie straciliśmy poczucie czasu, gdy zaczęliśmy się wymieniać wzajemnie doświadczeniami w tym temacie. To była Kontynuuj czytanie

Dla tych, co sfrustrowani – przeżyjcie Triduum!

Przytłoczenie. To słowo, które od dłuższego czasu definiuje nasze życie rodzinne. Mimo usilnych starań kakofonia nieustających potrzeb naszych pociech, obowiązki zawodowe, choroby i ciągłe niespodziewane trudności sprawiają, że trudno nam złapać oddech. Nawet jeśli przez ostatnich 40 dni z uporem maniaka walczyliśmy o jego normalizację 😉 Trudne to Kontynuuj czytanie