Dzień Matki

Mam w tym roku szczególne uwrażliwienie na Nowennę Loretańską do Matki Bożej. Wiadomo, że miesiąc maj poświęcony jest nabożeństwom majowym. Postanowiłem codziennie, przez cały ten okres odmawiać litanię. Przyznać muszę, że z każdym kolejnym dniem zacząłem coraz bardziej dostrzegać piękno tej modlitwy, która dotychczas kojarzyła mi się z Kontynuuj czytanie

Jestem fajną mamą

Ostatnio, nieco ironicznie, pomyślałam sobie, że właściwie potrzebowałam „tylko” trójki dzieci, by przekonać się, że generalnie jestem fajną mamą. Mądrą, czułą, czasem zwariowaną, czasem wymagającą, ale w ogólnym rozrachunku taką, którą się nie tylko kocha, lecz także i lubi. Co oczywiście nie oznacza, że wolną od błędów i Kontynuuj czytanie

OW21.31 Zesłanie Ducha Świętego

Pascha Chrystusa została ukoronowana przez Zesłanie Ducha Świętego. To co się wydarzyło przerosło wszelkie wyobrażenia i plany uczniów Jezusa. Uczniowie poszli za Jezusem i doświadczyli napełnienia Duchem – wydarzenia, którego nie mogli sobie wybrazić nawet w najśmiejszych snach. Ich życie zostało przemienione totalnie. Z rybaków na jeziorze Genezaret Kontynuuj czytanie

Pragnę religii i boję się religii

Boję się ludzi, którzy zbyt odważnie uważają się za powołanych do egzekwowania Bożego Prawa. Kiedyś często w kompetencje Wszechmocnego wchodzili przedstawiciele instytucjonalnego katolicyzmu, którym wydawało się, że ich wola jest Jego wolą. Zadawali cierpienia innym, tłumacząc sobie, że są tylko karzącą ręką Stwórcy. Dziś ich potomkowie ograniczają się Kontynuuj czytanie

Teologia z polskich cmentarzy

Jest jeszcze miejsce, gdzie nie dotarła pustka postchrześcijańskiego świata. Przynajmniej w Polsce. Tym miejscem jest cmentarz. Ateizmowi nie udało się jeszcze zdesakralizować śmierci. Ateizm ucieka przed śmiercią, odsuwając od siebie wszystko i wszystkich, którzy ją reprezentują, albo wobec niej obojętnieje. Cmentarz jednak nie pozwala tak łatwo odsunąć od Kontynuuj czytanie

Ożywcze tchnienie

Patrzę na ogród tonący w słońcu, chwilę po gradowej burzy. Jeden z naszych synów wybiega na zewnątrz i wraca z kulą ulepioną z gradowych krup. „Śnieg w maju!” – woła zadowolony. Zieleń wydaje się jeszcze bardziej intensywna, krople deszczu lśnią na liściach,  mieniąc się w ostrym słońcu. Ozdobna Kontynuuj czytanie

Z wieczystą gwarancją

Mój młodszy syn Marek czasami skarży się, że koledzy naśmiewają się z niego, gdyż nie posiada drogich i modnych zabawek, ciuchów, sprzętów, tylko ich tańsze zamienniki. Równie wartościowe ale bez rozpoznawalnego znaku firmowego. Pocieszam go wówczas żartobliwie, że dzięki swemu imieniu, wszystko co posiada jest markowe, a takim Kontynuuj czytanie