To był szalony pomysł. Widziałyśmy się tylko raz. Właściwie powinnam napisać: pierwszy raz. Pierwszy raz w życiu też rozmawiałyśmy. I od razu poczułam, że chcę pociągnąć tę rozmowę dłużej. Dlatego nie wahałam się zbytnio, choć wiedziałam, że z decyzją wiąże się pewne ryzyko. Przecież się wcale nie znamy. Kontynuuj czytanie
Ale kocha
„ Esencją miłości jest wolności” Często boimy się Boga, ale nie tego , że nas pokara , tylko tego że odbierze nam wszystko na czym budujemy swoje życie , że stracimy kontrole .. Ale czy na pewno ją mamy ? Boimy się, że ograniczy nam wolność. A przecież Kontynuuj czytanie
OW21.22 Gałązka poza krzewem umiera
Gdy szczepi się krzewy wówczas dołącza się gałązkę do krzewu. Rani się ją, by mogła się otworzyć na soki konarów krzewu. Rani się też sam konar, nacina się korę, by powstałą kieszonka na nową gałązkę. Jezus dziś mówi, że jest prawdziwym krzewem winnym a my latoroślami. Gdy grzeszymy Kontynuuj czytanie
Religia panująca?
Konstytucja z 3 maja 1791 roku z wielu powodów budzi podziw. Jej pionierski charakter, wielki rozmach i integralność, wreszcie przebijająca z jej kart autentyczna troska o dobro Rzeczpospolitej, o dobro wspólne – wszystko to naprawdę robi wrażenie i jest nie do przecenienia. Jeśli do tego dodamy jeszcze dramatyczny Kontynuuj czytanie
Dziecięca modlitwa i wewnętrzne poruszenia
Dzisiejsze czytania koncentrują się wokół kilku wątków, spośród których postanowiłam poświęcić uwagę dwóm. Jednym z nich jest miłość bliźniego, a drugim modlitwa. Św. Jan w swoim liście (por. 1 J 3, 23) wskazuje nam dziś na miłość bliźniego jako zasadnicze przykazanie Boże. Często miłość bliźniego kojarzy się Kontynuuj czytanie
Nie znasz dnia ani godziny….
Wczoraj tj. 1 maja 2021 w pewnej miejscowości w Polsce przeszła potężna ulewa, woda wezbrała na polach i w rzekach do tego stopnia że pozalewała kilka piwnic, przelała wiele dróg błotem, ale nie to było największym nieszczęściem. Największym nieszczęściem było to że ta sama woda zabrała życie człowiekowi. Kontynuuj czytanie
W imię Ojca i Syna …..i byle szybciej?
Długo się wahałam, czy zamieszczać ten wpis, ponieważ jego treść będzie gorzka. I to bardzo. Jednak postanowiłam się dzielić także tą mniej kolorową stroną otaczającej mnie rzeczywistości. Zatem do rzeczy. Poniedziałkowa Msza pogrzebowa była dla mnie szokiem. Podobnie, jak dla reszty dalszej, czy bliższej rodziny. I nie chodzi Kontynuuj czytanie
Ufam Tobie
Każdego ranka czujemy się zaskoczeni tegoroczną wiosną. Bywa, że budzi nas słońce przenikające białe lniane zasłony, bywa, że szum deszczu pukającego w dach i szyby, zdarza się, że wyglądając przez okno widzimy zimowy pejzaż – świat otulony w śnieg, oszroniony i mroźny. Rośliny radzą sobie z tym jak Kontynuuj czytanie
Być słabym jak Józef
Józef to chyba najbardziej zmarginalizowany mąż i ojciec w historii świata, bo tak niewiele o nim wiemy, a z tych szczątkowych informacji, które podają nam ewangelie wyłania się obraz człowieka zupełnie nieciekawego i niezaangażowanego. Tym bardziej więc dziwią niektóre z wezwań np. Z litanii do św. Józefa, które Kontynuuj czytanie
Jak pracować w duchu Ewangelii?
Św. Józef, robotnik, ojczym naszego Pana. Można by wiele powiedzieć, ale chciałbym ograniczyć się do myśli o pracy, czyli do chrześcijańskiego rozumienia pracy, czyli jak pracować w duchu Ewangelii. Od samego początku Pismo Święte opisuje nam w malowniczy i zrozumiały sposób dzieło Boga Stwórcy, sześciodniowy tydzień pracy z Kontynuuj czytanie

