Czym jest dla mnie #Spowiedź #Święta? Czy wierzę w realną obecność Pana Jezusa w Sakramencie Pokuty, a zatem także w konfesjonale? Czy zdarza mi się pomyśleć: no nie, znowu ten ksiądz, wolałabym, żeby spowiadał tamten? Pragnę podzielić się z Wami #świadectwem bliskiej mi osoby, które spisałam. „To wydarzyło Kontynuuj czytanie
Cokolwiek
Jeszcze żyję tym, co wydarzyło się w weekend: kursem „Błogosławieni”. Nie tylko treści tych rekolekcji, ale też rozmowy, spotkania, uśmiechy, gesty życzliwości – to wszystko we mnie jeszcze „pracuje”. Chociaż codzienność potrafi zaskakiwać i boleśnie przypominać, że „nie jesteśmy jeszcze w chwale”, jak zwykł mawiać nasz znajomy ksiądz, Kontynuuj czytanie
Świadectwo Księdza Jakuba Bartczaka w Kościele p. w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grudziądzu.
W ubiegły piątek gościliśmy w Grudziądzu znanego rapera – księdza Jakuba Bartczaka pochodzącego ze Wrocławia. Ksiądz Bartczak wygłosił w czasie mszy świętej krótkie kazanie, a po niej kontynuował myśl z kazania i przeplatał ją muzyką, gdzie rapował. To co mnie ujęło w tym spotkaniu to jego świadectwo wiary. Kontynuuj czytanie
Nieodwracalnie
Pamiętam jak zareagowałam, gdy na lekcji chemii usłyszałam o tym, że są reakcje, których nie można odwrócić. Nie wiem dlaczego zapamiętałam jako ilustrację do tego zjawiska ścinanie się białka (jajka na patelni na przykład). W każdym razie byłam (trochę niemile) zaskoczona, że nie wszystko można cofnąć, zmienić, wrócić Kontynuuj czytanie
Chrześcijanin w świetle dzisiejszego mroku
Każdy dzień jest niepowtarzalny. Żyjąc w eterze wszechogarniającego nas modernistycznego świata, często ulegamy presji otoczenia. Natłok spraw i obowiązków po cichu szepcze nam do ucha kim mamy być, czym mamy się zająć i na co poświęcić czas. Dzisiejsi chrześcijanie w wielu krajach są skazani na banicję właśnie przez Kontynuuj czytanie
NIECODZIENNOŚĆ
Kiedy wracałam do domu po szkole, moja babcia czekała zawsze na mnie z obiadem. Jako emerytowana nauczycielka dobrze znała życie szkolne. Interesowała się moimi koleżankami, kolegami, nauczycielami, lekcjami. Chciała wiedzieć, czego się nauczyłam. Pozwalała mi opowiadać, a potem celnie komentowała. Wiele jej zawdzięczam, ale dzisiaj chcę szczególnie wspomnieć Kontynuuj czytanie
ZEWANGELIZOWAĆ SIEBIE
Lubię podróżować. Siadam sobie w nowym miejscu i obserwuję ludzi o nieznanych mi twarzach. Ja jestem anonimowa i oni także. Przesuwają się przede mną jeden po drugim, czasami parami lub grupami. Zastanawiam się wtedy, jacy oni są, jakie mają problemy, z jakich rodzin pochodzą. Czy dążą do dobra, Kontynuuj czytanie
Dotyk anioła
Nigdy nie miałam potrzeby jakiegoś szczególnego rozmyślania o aniołach. Ot, po prostu. Wiem, że są i już. Zdarzyło nam się kilkakrotnie, że nasze małe dzieci, póki jeszcze nie mówiły, podczas rodzinnej modlitwy uśmiechały się w konkretnym kierunku, a dopytywane, dlaczego to robią, pokazywały po swojemu, że gdzieś tam stoi Kontynuuj czytanie
W dobrym kierunku
„Wszystkich nas to czeka” – skwitowała krótko, energicznie składając w kostkę przybrudzoną ścierkę. „Ma pani rację” – uśmiechnęłam się do niej znad biurka. To już drugi pogrzeb w tym tygodniu, pomyślałam wracając do pracy. Na każdej z Mszy pogrzebowych myślami biegłam do moich bliskich – tych żyjących i Kontynuuj czytanie
Odpoczynek
Pojechaliśmy na spacer do lasu. To był intensywny weekend. Tylu ludzi narodziło się na nowo! Cudownie jest być tego świadkiem, móc ogłaszać zwycięstwo nad złem, przynosić nadzieję i wzywać Jedyne Imię. Ale po tak intensywnym czasie dobrze jest nacieszyć oczy barwami jesiennych liści, pozwolić, by wzrok pobiegł wzdłuż Kontynuuj czytanie

