Początek kolejnego już w moim życiu adwentu i kolejny raz stawiane pytanie jak nie przespać tego czasu? Choć chyba inaczej powinienem zadać to pytanie, jak nie zabiegać tego czasu. Końcówka roku od wielu już lat wygląda podobnie, jest to okres gdy w pracy nie można wyrobić na zakręcie, Kontynuuj czytanie
410. Spotkała Anioła?
„Bóg przychodzi w porę. Zawsze. Ani za szybko, ani za późno. Często gdy jedziemy na oparach. I ma spoko pomysły.” Powyższy cytat pochodzi ze wpisu na Facebooku Anny Musiał. Opisuje ona zdarzenie podczas którego spotkała swojego Anioła Stróża. Brakowało jej benzyny, najbliższa stacja oddalona była o kilkadziesiąt kilometrów, Kontynuuj czytanie
409. Narodzi się w gnoju
Sobota, pierwszy dzień października. Biorę do ręki różaniec. Tajemnice radosne. Zwiastowanie, nawiedzenie Świętej Elżbiety, Narodzenie… i tu odmawiając różaniec i rozważając tą tajemnice, jak mantra pojawia mi się myśl „On narodził się w gnoju” Gdzieś to kiedyś słyszałem, pewnie podczas jakiegoś bożonarodzeniowego kazania, albo rozważania tajemnic różańcowych. Wróciło Kontynuuj czytanie
408. Upływa szybko życie…
Wspomnienie z dzieciństwa… Gdy byłem dzieckiem rodzice czasem zabierali mnie na spotkania rodzinne, do tej części rodziny w której trudno było szukać rówieśników. Takie ot nudne dla dzieciaka posiadówy przy stole. Czas wlókł się wówczas niemiłosiernie, a w głowie była tylko jedna myśl. „Chodźmy już stąd” Czasem dorosłych Kontynuuj czytanie
Kto nie płakał, ten nie zrozumie. Recenzja filmu „Johnny”
Jestem po premierze filmu „Johnny” o ks. Janie Kaczkowskim. I może jestem sentymentalny i patetyczny, ale mam to gdzieś! Jeszcze mam łzy w oczach. Przyznam, że przez 3/4 filmu moja gęba miała kształt banana, a przy tym non stop „spocone oczy”. Takie dobre były te łzy. Było mi Kontynuuj czytanie
Miłość niemożliwa JEST możliwa
Miłość niemożliwa JEST możliwa *** Miłość TA OdWieczna, jak Uśmiech Emmanuela …i Ta Śmiertelnie tak Ludzka, tak Piękna, Ulotna Jak dmuchawce na wietrze – Koheleta marności Jak taniec nocą na przystanku, gdy Bóg był DJ-em, a anioły przecież się śmiały Jak Słońce i Księżyc, w Jej pięknym Kraju, Kontynuuj czytanie
Czas wymienić bukłaki…
Kończy się diecezjalny etap synodu… Całkiem niedługo październik 2023 i synod biskupów w Rzymie. Nadszedł czas konkretnych decyzji, reform i zmian w Kościele. Chodzi o kwestie praktyczne. Dopóki będą powstawać tylko podsumowania i wnioski, a nie pójdą za nimi reformy, dotąd będziemy się kręcić w kółku. Chocholi taniec. Kontynuuj czytanie
407. On Żyje…
Brak czasu, bak siły, brak chęci… dla Niego. Nie ma czasu na modlitwę… czytanie Pisma Świętego… Nie ma na to siły… No bo wieczorem po całym dniu pracy, gonitwa za dziećmi, kąpanie, usypianie… a potem sprzątanie domu… Rano nim człowiek oczy otworzy słyszy krzyk lub wołanie dzieciaków… no Kontynuuj czytanie
Kilka słów o kradzionych jabłkach
Dzieci manichenizmu mają się świetnie, a ci, którzy nazywają je po imieniu, bywają wyzywani od modernistów i antychrystów. Ja jednak z delikatnym uśmiechem pod nosem, przypomnę, że według umiłowanego ucznia Jezusa duchem antychrysta kierują się ci, którzy zaprzeczają, że Jezus przyszedł Kontynuuj czytanie
Piotr
Położył się Piotr. Ale długo nie mógł zasnąć. Od wczoraj niewiele jadł, w sumie do dzisiejszego wieczoru. Najpierw czuł się podle. Zaparł się, stchórzył. Wstyd. Obciach. Wszyscy pozostali apostołowie zapewne go obgadują. To prawda, że wszyscy zwiali poza gówniarzem, ale jednak to ON się zaparł. No dobra, wieczorem Kontynuuj czytanie

