Słyszałam wiele bardzo dobrych opinii o powieści Pokój cudów. Opowieść o Niebie. Wszystkie, które czytałam były tak pełne zachwytu, że postanowiłam sama sięgnąć po tę lekturę, bo bardzo potrzebowałam czegoś, co mnie wzmocni i podniesie duchowo. Czy to otrzymałam? I tak i nie… Poznajemy Tima, który naznaczony ogromnym Kontynuuj czytanie
Święte Rodzeństwo z Betanii. Do kogo mi bliżej- Marty, czy Marii ?
W poniedziałek w liturgii Kościoła wspominaliśmy Martę, Marię i Łazarza z Betanii, przyjaciół Samego Pana Jezusa. To dobry moment na to, by w szczególny sposób podziękować naszym przyjaciołom za to, że są. Sposobów na to, by to zrobić z pewnością znajdziemy mnóstwo. Jednym z najbardziej wartościowym dla osoby Kontynuuj czytanie
517. Rodzina 2.0: On, ona i pies
Gdy widzimy tą lawinę rozwodów, czy też lawinę osób żyjących z sobą bez ślubu lub tylko po ślubie cywilnym w sposób oczywisty można zapytać co się stało z naszą cywilizacją? Ostatnio dotarłem też do takiego zestawienia, z którego wynika iż od początku roku dwa razy więcej Polaków zmarło Kontynuuj czytanie
Szlak
Uczestniczyłam w 17 Elbląskich Pieszych Pielgrzymkach na Jasną Górę. To dopiero trzeci rok jak nie ma mnie na szlaku. Nie wiem czy to zamknięty rozdział czy tylko przerwa. Gdzieś jeszcze jakaś chęć jest, ale póki co nie mam siły , szukać osób do pomocy , uczyć pomagania mi Kontynuuj czytanie
Szkoła podstawowa
To był piękny, upalny dzień. Nie do końca idealny na rodzinną wyprawę rowerową, bo żar lał się z nieba, ale wszyscy mieliśmy już dość plażowania, więc zaryzykowaliśmy. Wybraliśmy się na nieznaną dla nas trasę wzdłuż Wisły. Znaleźliśmy na mapie oznaczenie „Ruiny kościoła z XVII w.”, które brzmiało jak Kontynuuj czytanie
516. Upadek
Po obejrzeniu ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu nasunęło mi się jedno skojarzenie- upadek. Upadek naszej zachodniej cywilizacji, kultury. Można oczywiście dyskutować o pięknie konkretnych części tego widowiska. Momentami robiło ono wrażenie. Nie mniej jednak przesłanie całości jest dla przyszłości naszej cywilizacji niezwykle smutne. No bo jak można Kontynuuj czytanie
Teraz
Wróciłam do pracy, dzieci (poza najstarszym synem) wróciły także z wyjazdów. Przed nami czas na miejscu, bez dalekich wypraw. W przerwach od męczenia oczu przed komputerem patrzę przez okno u mnie w pracy, za którym jednak nie ma kwitnących kwiatów, urokliwych widoków i pięknych zabytków. Ale to nie Kontynuuj czytanie
Olimpijska ohyda spustoszenia
Gdy byłem młodym chłopakiem miałem dwa marzenia. Odwiedzić Paryż i Anglię. Jeszcze w gimnazjum postanowiłem rozpocząć naukę języka Francuskiego. Niestety, rodziców nie było stać na opłacenie mi lekcji, a w szkole uczono tylko angielskiego i niemieckiego, wiec kupiłem słowniczek Polsko-Francuski i rozpocząłem naukę na własną rękę. Do dziś Kontynuuj czytanie
„Mam na imię Joy. Przeżyłam”
Gdy sięgałam po książkę Mam na imię Joy. Przeżyłam, wiedziałam jaka jest jej tematyka. Spodziewałam się również tego, jak ogromny ładunek emocjonalny może za sobą nieść… Jednak po jej przeczytaniu na długo odłożyłam ją na półkę, zanim odważyłam się o niej cokolwiek powiedzieć. Joy to młoda mieszkanka Nigerii. Kontynuuj czytanie
Rozważanie Słowa Bożego – XVII NIEDZIELA ZWYKŁA B – 28 lipca 2024
W dzisiejszym pierwszym czytaniu (2 Krl 4, 42-44) oraz w dzisiejszej Ewangelii (J 6, 1-15) słyszymy opis rozmnożenia chleba. W przypadku pierwszego czytania chleb rozmnaża Elizeusz, w przypadku Ewangelii natomiast chleb rozmnaża Jezus. W obu przypadkach – rozmnożenia chleba przez Elizeusza w dzisiejszym pierwszym czytaniu i przez Jezusa Kontynuuj czytanie

