Daj przykład

Jezus zapowiada swoją mękę i śmierć. Robi to całkiem otwarcie. Mówi też z Zmartwychwstaniu. O powstaniu z mar – powstaniu że śmierci. Nie ukrywa ani męki ani śmierci ani Zmartwychwstania. A jednak gdy się to wydarza to uczniowie się rozpraszają. Uciekają. Potem gdy dokonuję się Zmartwychwstanie – nie Kontynuuj czytanie

niesamowity Bóg

Ostatnio rozważałam Ewangelię Jana – J7,37-39. Szczególnie zatrzymał mnie fragment: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije!”. Jezus zaprasza mnie do kroku KU NIEMU. Nie powiedział, że jak będę spragniona, to mam na Niego zawołać, a On przyjdzie i da Kontynuuj czytanie

Niby

Pielgrzymowania było/ jest dla mnie m.in przeżywanie zupełnie innej rzeczywistosci momentami bardzo trudnej, ale mimo wszysto przyjaznej dla mojego ” ja”. Po powrocie do domu, trudno było mi się przedstawić na codzienne funkcjonowania . Powrót mentalny trwał wiele dłużej- niż ten fizyczny. Od jakiegoś czasu przeżywam coś podobnego, Kontynuuj czytanie

Gdy złości mnie mój Bóg

„Nie lubię Cię!” – fuknęłam na koniec modlitwy i bardzo pobożnie się przeżegnałam. W tym samym momencie uświadomiłam sobie, że chyba za dużo ostatnio przebywam z dziećmi, bo strzelam Panu Bogu fochy z taką samą łatwością, z jaką nasz pięciolatek wyraża swoją dezaprobatę za każdym razem, gdy mama Kontynuuj czytanie