Ostatnie słowo adwentowego czuwania, to słowo błogosławieństwa i uwielbienia Pana za wyzwolenie Jego ludu oraz za wypełnienie tego, co było obiecane. To wypowiedziane słowo, które mówi o miłosierdziu Boga i Jego wierności, bo Pan dotrzymuje danego słowa i spełnia obietnice, których udzielił. Tak – w Jezusie jest wypełnione Kontynuuj czytanie
wstyd
Dzisiaj jest mi po prostu wstyd. Za swój egoizm, egocentryzm, myślenie w większości o sobie i patrzenie w wąskiej perspektywie, wyłącznie, mojego „ja”. Ten Adwent był dla mnie wyjątkowo trudny, bo, mimo, że pierwszy raz przeżywany w takiej bliskości z Bogiem, zabarwiony jest silnie przytłaczającą tęsknotą i beznadziejną Kontynuuj czytanie
34. Matka, która przygotowuje dzieci na ważne spotkanie
Jak mało znaczy to co mam i posiadam. Zwłaszcza oczy ludzi mogą błędnie rozumieć i oceniać moją osobę. Tak mocno pokazuje to dzisiejsza Ewangelia i dzisiejsze postaci. Ewangelia pisze o Zachariaszu i Elżbiecie, że byli sprawidliwi i wierni Bogu, a jednak ludność tamtego terenu widziała w nich wielkich Kontynuuj czytanie
#oJedenDzieńBliżej – 25. Dar łaski
Imię Jan oznacza dosłownie „dar łaski”. Elżbieta dlatego uparła się na to imię, bo była świadoma swojej niepłodności, jak również faktu starości swojej i swojego męża. Po prostu nie mogli mieć dziecka! Ale Bóg udzielił łaski!! Dokonał niemożliwego! Kiedy Zachariasz potwierdził to imię, czyli uznał, że Bóg tego Kontynuuj czytanie
Wielkie rzeczy uczynił dla mnie Wszechmocny
Modlitwa Maryi w dzisiejszej Ewangelii (Łk 1, 46-56) stała się modlitwą wyznawców Jej syna. Wielu z nas modliło się jej modlitwą. Został włączony do modlitwy wieczornej kościoła. Jest to modlitwa, która uznaje sposób, w jaki Bóg działał w jej życiu: „Wielkie rzeczy uczynił dla mnie Wszechmocny”. Modlitwa Maryi Kontynuuj czytanie
Zachwyt
Jest we mnie te kilka dni przed Jego przyjściem zachwyt, pewne uwielbienie odnośnie tego, co uczynił. Dobija mnie ostatnio to, ile emocji we mnie siedzi. Jak silne one potrafią być. Jak ogromnie wyostrzone jest przez to moje postrzeganie wszystkiego. Mimo wszystko, mimo lęku i mimo świadomości jaki wpływ Kontynuuj czytanie
Na zielono
To kolor nadziei. Owszem, święta nie będą białe (u nas przynajmniej), ale właśnie „zielone”, ja jednak ten kolor przywołuję w tym tygodniu w innym kontekście. Cieszę się tym wszystkim, co jest dobre, nawet najmniejszymi okruchami tego dobra. Zbieram je i pozwalam, by wypełniły słodyczą moje wnętrze, podobnie jak Kontynuuj czytanie
330. Opowieść o chłopcu co Jezusa za przyjaciela miał.
Jest Boże Narodzenie 1977 roku. Włochy, niedaleko Turynu. Dziesięcioletni chłopiec, o czarnych kręconych włosach i równie czarnych niezwykle głębokich i radosnych oczach z wielką radością ogląda prezent jaki właśnie dostał od mamy. Maszynę do pisania. Zawsze o niej marzył. Uwielbia pisać, chce kiedyś zostać nauczycielem. W rogu pokoju Kontynuuj czytanie
#oJedenDzieńBliżej – 24. Wdzięczność
W postawie Anny i w magnificat Maryi jest jedna rzecz wspólna, która dla mnie jest niesamowicie piękna – obie wiedzą, że to co mają i co uczyniło je szczęśliwymi, pochodzi od Pana. To Bóg sprawia, że łuk potężnych wymierzony w nas po prostu się łamie. To Bóg sprawia, Kontynuuj czytanie
Tęsknię
Im mocniej tęsknię, tym bardziej chcę kochać. Im On wydaje mi się dalszy, odleglejszy tym szybciej ja chcę biec, by Go dogonić. Im więcej pragnień tym większa radość, gdy zostaną zaspokojone. Cierpimy na wieczny niedoczas. Ciągle wydaje nam się, że minuty płyną za szybko, że za dużo rzeczy Kontynuuj czytanie

