w grudniu są Jego urodziny nie będzie zdmuchiwał świeczek ani jadł czekoladowego tortu nie posmakuje twoich potraw i wypieków sałatek, ryb, barszczu nie odkurzaj na Jego przyjecie dywanów ale oczyść swoje serce nie myj na Jego przyjęcie okien ale umyj swoje myśli nie idź na Jego urodziny na Kontynuuj czytanie
Szukaj ciszy. Może szczególnie teraz w adwencie?
Cisza to dzisiaj „towar” deficytowy. Chodź wielu jej szuka to bardzo często takie osoby są albo nierozumiane, albo w najlepszym wypadku postrzegane jako dziwadła. Skąd ten smutny wniosek? Z własnego doświadczenia. Sama po powrocie z rekolekcji w milczeniu, samotności i klauzurze u Sióstr Wizytek, za które wciąż bardzo Kontynuuj czytanie
483. Adwentowe opowieści: ON
Wczesny grudniowy poranek. Ze snu wyrywa go przeraźliwy dźwięk telefonu komórkowego, a raczej alarmu ustawionego na pobudkę. Poranek… toż to środek nocy. Na telefonie koszmarna godzina 5.05, koszmarna zwłaszcza że mamy sobotę, dzień wolny od pracy. Kilka chwil potem dociera do niego, że ten dzwonek, że ten alarm Kontynuuj czytanie
„Najdalszy zakątek miłości” Agnieszka Graj
Gdy spotkają się dwie bardzo poranione osoby… Gdy zobaczą w sobie iskrę nadziei na to, że ból nie będzie trwał wiecznie… Gdy… to wszystko posypie się jak domek z kart. Niezwykła jest ta opowieść. Niby prosta, ale w pewnym momencie tak głęboko przepełniona bólem, że to co wydaje Kontynuuj czytanie
Roraty
Roraty Mały chłopiec z małą lampką Wszedł do małego kościółka. Małe rączki umoczył w poświęconej wodzie I uklęknął przed małym ołtarzykiem. Wyjął małą książeczkę i pomału się modlił, Ciche słowa pobiegły do Ciebie, Małe prośby i ciche nadzieje. Lecz tych maluczkich było więcej. Każdy przyszedł do Ciebie Kontynuuj czytanie
Adwent – przygotowanie
Opieram się o ścianę, by się nie przewrócić. Robi mi się słabo, gdy słyszę wiadomość o tym, że zmarł nasz dyrektor… To niemożliwe, chciałoby się zawołać. Przecież miał do nas wrócić na dniach! Lekarze orzekli, że chemia pomogła, a on sam był w doskonałym nastroju… Wieczny odpoczynek racz Kontynuuj czytanie
Pomaganie męczy!
„Mamo, to jest takie straszne. Dlaczego jest tyle biednych na świecie!!! Proszę, weźcie wszystkie pieniądze z mojej koperty i dajcie tym, co potrafią pomóc, ale skutecznie!” – nasza ośmioletnia córka wpadła do kuchni po przyjściu ze szkoły i nawet nie zdejmując butów, przytuliła się bardzo mocno. Co ją Kontynuuj czytanie
482. Jan Paweł II: cywilizacja miłości
Nie ma prawdziwej miłości bez świadomości, że Bóg przede wszystkim „jest Miłością” – oraz że człowiek jest tym jedynym stworzeniem, którego Bóg powołał do istnienia „dla niego samego”. Ten zaś stworzony na obraz i podobieństwo Boga człowiek nie może się w pełni „urzeczywistnić” inaczej, jak tylko przez bezinteresowny Kontynuuj czytanie
Adwentowe Słońce
Adwent to jeden z moich ulubionych okresów liturgicznych. Jest pełen symboli i przedziwnego światła, kiedy wokół panuje wieczna noc. Wychodzisz ciemno, wracasz ciemno… i czasem zaczynasz wątpić w istnienie dnia. W tym roku do mojego Adwentu dużo światła wniosła „Piosenka o słońcu” Kwiatu Jabłoni. Więc zostań ze mną, bądź moim Kontynuuj czytanie
szczęśliwy wypadek
Pierwsza niedziela adwentu, wszyscy już wyszykowani do kościoła. Jeszcze ktoś tam dopija herbatkę, jeszcze ktoś talerzyk ładuje do zmywarki, jeden myje zęby, a drugi już siedzi i zakłada buty. A tu mężulek, czerwony od mrozu, wpada do domu i wykrzykuje nowinę: – Resor pękł w vanie i Kontynuuj czytanie

