Człowiek, który bał się żyć Miguela Angela Montero to opowieść o przemianie, jaka dokonuje się w Marcusie po spotkaniu z tajemniczym Saminem. A do spotkania dochodzi w krytycznym momecie, gdy Marcusa niewiele dzieli od tego, by odebrać sobie życie. Samim, który w książce pełni rolę mentora, przewodnika zadaje Kontynuuj czytanie
Dlaczego warto czytać dziecku przed snem?
Moi dwaj synowie nie wyobrażają sobie pójścia spać, jeśli nie przeczytają wcześniej choć kilka stron książki. Starszy syn, nastolatek, czyta samodzielnie publikacje, które go interesują. Młodszy, ośmiolatek, prosi bym poczytała mu ja. Dla mnie samej te wspólne chwile wieczornej lektury są nie tylko matczynym (przyjemnym!) rytuałem, ale też Kontynuuj czytanie
Chrzest Pański
To, co jest niezrozumiałe lub zaskakujące, wcale nie tak rzadko nas spotyka. Mnie niedawno zdarzyło się, że wiadomość, którą wysłałam pocztą elektroniczną (i która dotarła do adresata) zniknęła zupełnie natychmiast po wysłaniu i do tej pory nie widzę jej u mnie nigdzie. Być może ktoś biegły w tych Kontynuuj czytanie
Czy Jezus głosił Ewangelię Hejtu?
Chciałem napisać drugą część o depresji w życiu katolika, ponieważ minął już miesiąc od zadeklarowanego „jutro” ale patrząc na tę nawałnice jaka aktualnie panuje w naszych mediach naszło mnie na pewne przemyślenia z którymi chciałbym się z Wami podzielić. Jak dobrze wiemy początek roku obfituje w różne wydarzenia Kontynuuj czytanie
Jestem Słowem
Zaskoczyła mnie ta publikacja. Przeczytałam ją kilkanaście razy i ciągle do niej wracam, choć dziś już nie czytam jej w całości, ale sięgam do wybranych fragmentów. „Jestem Słowem” to książka inna niż wszystkie… Z jednej strony nie ma w niej nazwiska autora. Choć z drugiej… To, co zostało Kontynuuj czytanie
Dziwna
Kiedyś byłam aktywna towarzyska. Dbałam o relacje dojąc z siebie wszystko co tylko mogłam. Miałam incjatywę. W wielu miejscach byłam. Potem przerosły mnie ludzkie niezafajne zachowania w stosunku mnie . Zaczęłam być wśród ludzi , ale inaczej. Zaczęłam się nawracać. Akceptować siebie itp. Śmierć Jarka Kontynuuj czytanie
Quo vadis wspólnoto?
Dokąd właściwie podążamy jako wspólnota? A raczej wspólnoty, czy prawdziwe, czy tylko z nazwy? Naród, Kościół, może szerzej Europa, czy raczej zawężając grupa lokalna, parafialna, rodzina? W drugiej ćwierci XXI wieku potrafimy jeszcze tworzyć prawdziwe społeczności, czy jesteśmy niezależnymi bytami oddzielającymi się od innych za pomocą najrozmaitszych murów? Kontynuuj czytanie
zmiana
Czasem wyraźnie czuję, że On coś kombinuje, że zaczyna się jakiś zakręt, szykuje jakaś zmiana. On powoli przestawia parametry i dane na komputerze, niezbyt gwałtownie, prawie niepostrzeżenie wprowadza nowe współrzędne w nawigacji pokładowej. Udaję, że tego nie widzę. Nie przeszkadzam Mu. Zastanawiam się tylko co się wydarzy Kontynuuj czytanie
Udawanie
Po czasie świętowania i zawieszenia zwykłego rytmu dnia trzeba powrócić do codzienności, ale wciąż można cieszyć się tym, co zostaje: jeszcze kolędy i kolędowanie, jeszcze pierniki ( dobra, u mnie też ciasteczka do upieczenia), choinka jak najdłużej się da i prezenty, które służą i cieszą. Tak od dzieciństwa, Kontynuuj czytanie
Gołąbki aka sarma
Gołąbki aka sarma to mięso mielone +/-ryż zawinięte w liście kapusty w sosie własnym, z grzybami lub pomidorowym. Zamiast gotowania główki kapusty użyłam liście kapusty z dużego słoika produkcji chorwackiej. Pani Anna O., Chorwatka, opowiedziała mi o sarmie – chorwackich gołąbkach i dała mi pierwszy słoik liści kapusty. Kontynuuj czytanie

