Różaniec. Tajemnice Światła. Tajemnica druga – Cud w Kanie. Ojcze nasz, któryś jest w Niebie… O co chodziło z tym winem? Dlaczego akurat taki początek? Taki mało… katolicki? Może nawet po mojemu zbędny? Święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja… Twoja nie moja. Nie zawsze Kontynuuj czytanie
kronikarz i reporter
Wincenty Kadłubek byl kronikarzem Polski, a ja jestem kronikarzem naszej rodzinki.Wincenty miał do dyspozycji gęsie pióro, ja – narzędzia na miarę naszej epoki.Ale czy chodzi o cały kraj, czy o małą rodzinkę, takimi czy innymi przyborami, z pasją kronikarza po prostu trzeba się urodzić:)A ja ją mam od Kontynuuj czytanie
Jesień w Wawie
Nadal jest ciepło i ładnie, wiatr wieje i zdmuchuje liście z drzew i dzięki Bogu nie muszę ich sprzątać 😅 Myślałem, że Warszawa to dość głośna okolica, ale wciąż są takie ładne i ciche parki, na których mogę się wycofać trochę w samotności, trochę dalej od książek i Kontynuuj czytanie
Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój?
Jezus przynosi ziemi rozłam. Ogień. Chrzest. Jego Pascha na krzyżu ma być tym przełomowym wydarzeniem. Wydarzeniem, które zmieni losy świata, które stanie się graicą między Starym i Nowym testamentem. Niesamowite jst to potężne pragnienie tego ognia, by wylał się na ziemię. BRAKU POKOJU. Swoistego niepokoju. Zamętu, wyjścia ze Kontynuuj czytanie
„Miłość, pies i czekolada” Małgorzata Lis recenzja przedpremierowa
Lubię powieści z chrześcijańskim przesłaniem w tle… Subtelne, nienachlane, z czułością pociągające w stronę własnego serca. Takie są opowieści Małgorzaty Lis, choć czwarta publikacja autorki znacznie różni się od poprzednich. Małgorzata Lis stworzyła opowieść niezwykłą. O rzeczach bolesnych mówi tak wciągająco, że trudno oderwać się od lektury. Zdziera Kontynuuj czytanie
Odpowiadać na pytania…
Kilka dni temu w moje ręce wpadł mem, który widziecie w ilustracji do dzisiejszego wpisu. Niestety go przycina. Treść w dymku brzmi: „Porażka to świtna okazja, aby zacząć jeszcze raz i odnieść kolejną, dużo bardziej efektowną”. Chociaż bywają chwile, gdy szczypta gorzkiego humoru bardzo się przydaje i pozwala Kontynuuj czytanie
5 minut
Czas pomyka. Dzień za dniem. Coraz szybciej. Do 18-stki jakoś tak ,ciągnęło mi się. Potem sama się zdziwiłam , że na horyzoncie pojawia się pomału 30- stka . Usłyszałam , wtedy że po 30-stce jeszcze bardziej przyśpieszy. I przyznam , że coś w tym jest… 5 minut. Czasem Kontynuuj czytanie
Złota
Przyglądam się drzewom i zachwycam ich pięknymi, jesiennymi kolorami. Jednocześnie czuję podskórnie, że coś się zmieni, choć jeszcze nie wiem co. Gdyby ktoś mnie zapytał, skąd to wiem, odpowiedziałabym, że nie wiem skąd, po prostu to czuję. Najpierw na kwarantannę trafia jeden syn, potem drugi, potem córeczka i Kontynuuj czytanie

