Coś się kończy

Wróciłam właśnie z pogrzebu wujka. Jego odejście to dla nas wielka strata. Nie tylko dla rodziny. Ci, którzy przemawiali na pogrzebie, pozwolili nam usłyszeć, jak wiele dobra dokonało się dzięki niemu. Byli tam współpracownicy z uniwersytetu, koledzy, przyjaciele i my – rodzina. Zanim dołączyłam do żałobników, przeszłam w Kontynuuj czytanie

Próba

Dopiero co rozmawialiśmy na stypie starszego wujka. Zamyślony, przysłuchiwał się rozmowie, uśmiechał delikatnie. Na koniec podszedł się pożegnać, podziękował, że przyjechałam z tak daleka.  Wspominaliśmy czasy, gdy bawiłam się z jego synami. Poznał mnie, mimo maseczki. Mówił miłe słowa – jedno z nich bardzo mnie ujęło. A teraz Kontynuuj czytanie

Między nami

„Pomóżcie mi, pomóżcie!” – wołam przejęta, gdy na ekranie pojawia się komunikat w języku angielskim, wzywający mnie do potwierdzenia, że nie jestem robotem. Osoby siedzące najbliżej mnie pochylają się nad laptopem. Wspólnie odnajdujemy hydranty, łodzie, sygnalizację świetlną.  Tyle prób i ciągle ten sam „wyskakujący” komunikat. „Jestem jednak cyborgiem”, Kontynuuj czytanie

Podróż

Jadę komunikację publiczną – już nie pamiętam, kiedy ostatnio z niej korzystałam. Naprzeciwko mnie siedzi mężczyzna w czapce z daszkiem z napisem, którego tu nie zacytuję (to zwrot powszechnie uznawany za wulgarny, zapisany po angielsku).  Jest to właściwie to samo słowo, które stało się w ostatnich miesiącach tak Kontynuuj czytanie

Zazieleni się pustynia

Wczoraj na spotkaniu modlitewnym online naszej wspólnoty śpiewaliśmy pieśń, która mnie bardzo poruszyła wewnętrznie. Mam na myśli dokładnie jej krótki fragment o usychających winnicach. „Tam, gdzie usychają piękne winnice”. Pomyślałam o Kościele. Nie tylko o naszej wspólnocie, która również uszczupliła się  nieco w ostatnim czasie, choć trwa nadal,  Kontynuuj czytanie

Sakrament radości

Już kilkakrotnie spotkałam się z narzekaniem na sakrament pokuty. Na jego rzekomą przemocowość, upokorzenie, wpędzanie w poczucie winy, sposób kontroli ludzi i inne tym podobne zarzuty. Cóż, nie zamierzam z tym polemizować. Nie zamierzam negować doświadczeń odmiennych od moich. Chcę po prostu podzielić się swoim doświadczeniem i świadectwem. Kontynuuj czytanie

Duchowość izdebki

Dziś prorok Joel woła: Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament». Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty! (Jl 2, 12-13a). W kluczu tego starotesamentalnego fragmentu czytam trzykrotne wezwanie Jezusa z dzisiejszej Ewangelii: A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kontynuuj czytanie

Roztopić lód

Gdy piszę te słowa, prognoza pogody podpowiada właśnie, że za chwilę te wszystkie lodowe i śnieżne konstrukcje rozpuszczą się w promieniach słońca, że pojawią się zaskakująco wysokie dodatnie temperatury. Zmiany, w które trudno uwierzyć, dokonują się na naszych oczach. Nie mam na myśli jedynie zimowej aury, która za Kontynuuj czytanie

Upominać, a nie gasić

            Wracam do dzisiejszego Słowa myślami, siadam z nim od czasu do czasu i zadziwia mnie wręcz, jak jest ono gęste. Ile można w nim odkryć wątków i znaczeń. Boję się kopać głębiej, co jeszcze mogę w nim odkryć.             Na pewno widzę w nim Boga czułego. Kiedy Kontynuuj czytanie

Rosło drzewo życia w środku ogrodu

Komentarz do czytań 13.02.2021 Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła (Rdz 2, 9) Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór Kontynuuj czytanie