Pierwsze dni listopada zachęcają do refleksji, spoglądamy ku licznym świętym szukając w ich życiu inspiracji dla siebie. A tak wielu jeszcze jest kandydatów z rozpoczętymi procesami beatyfikacyjnymi, im też warto się przyjrzeć. Zwiedzając krypty poznańskiej katedry napotkamy nagrobek wieloletniego arcybiskupa Antoniego Baraniaka, na którego życiu losy polskiej historii Kontynuuj czytanie
470. Dobra droga: czy dynia to zagrożenie?
Powoli wchodzimy w czas zadumy związany z uroczystością Wszystkich Świętych. Gdy byłem dzieckiem, nie lubiłem tego dnia. Bałem się go. Śmierć napawała mnie lękiem. Bałem się zmarłych, duchów i wszystkiego tego co związane z tamtym światem. To zaczęło się zmieniać, niestety dość szybko, gdy zmarła moja mama. Byłem Kontynuuj czytanie
Jutro pójdziemy do nieba
Błądząc w eterze wspomnień i starego dobrego powiedzenia „kiedyś to było” przestajemy patrzeć na to co jest. Tak często zapominamy, że nasze życie toczy się teraz, a nie zaraz, przez co przegapiamy to, co dziś było dla nas kolejną lekcją życia. Ciągłe zamartwianie się o kolejny dzień, nadchodzący Kontynuuj czytanie
461: Dobra droga: być jak dziecko
W ewangelii z ostatniego poniedziałku Pan Jezus mówi: „Jeśli się nie zmienicie i nie staniecie jak dzieci nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego” Dziecko wie, że bez rodziców nie dałoby sobie radę. Dziecko najbardziej bezpieczne czuje się gdy blisko są jego rodzice. Być jak dziecko, to ufać jak dziecko Kontynuuj czytanie
Wspólny dom
Przeczytałam dwa dni temu „Laudate Deum” – najnowszą adhortację papieża Franciszka i myślę nad tym, czego ona dotyczy, a mianowicie o odpowiedzialności klimatycznej. Bardzo poruszający był dla mnie kilka lat temu inny dokument papieża Franciszka – encyklika „Fratelli Tutti”, którą przeczytałam „jednym tchem”. Podobnie było z wcześniejszą nieco Kontynuuj czytanie
Wszyscy jesteśmy dziećmi
Kim chcieliście zostać będąc małym, niewinnym i nic nie wiedzącym o świecie dzieckiem? Astronautą, lekarzem, piłkarzem? Wielu z nas miało wielkie marzenia i jeszcze większe ambicje, które w trakcie życia stopniowo szybowały w dół uziemiając nas w realiach życia. Poświęcenia, stan zdrowia, czy lata nauki, które musielibyśmy przejść, Kontynuuj czytanie
Jest na pewno
Przechodzę obok tego miejsca dwa razy dziennie: w drodze do pracy i wracając z niej. Szczebiot ptaków i bogactwo kolorów ogrodu sprawia, że za każdym razem zatrzymuję się tam na krótką chociaż chwilę. Ten zakątek przypomina mi, że jest inna rzeczywistość: obok trosk, zmęczenia, różnego rodzaju wyzwań i Kontynuuj czytanie
Dla każdego
Wracam z pracy. Po drodze odbieram E. z przedszkola. Tkwię w korku. Umilam sobie i córci czas rozmową o tym, jak minął nam dzień. Czuję, że przeziębienie próbuje mnie dopaść, ale nie daję za wygraną. Moje myśli krążą wokół osób, które odwiedziłam w ostatnim czasie. Każda z nich Kontynuuj czytanie
Wiara pośród burz
W moim życiu mam kilka ważnych etapów, które w wyjątkowy sposób wpłynęły i wpływają na moją wiarę, ucząc jej i umacniając mnie w niej. Nie były to klepania po ramieniu i cukierkowa uprzejmość w duchowym kierownictwie. Były to bardzo mocne, radykalne, a przez to przekonujące nauczania i świadectwa Kontynuuj czytanie
Spowiedź Święta – świadectwo
Czym jest dla mnie #Spowiedź #Święta? Czy wierzę w realną obecność Pana Jezusa w Sakramencie Pokuty, a zatem także w konfesjonale? Czy zdarza mi się pomyśleć: no nie, znowu ten ksiądz, wolałabym, żeby spowiadał tamten? Pragnę podzielić się z Wami #świadectwem bliskiej mi osoby, które spisałam. „To wydarzyło Kontynuuj czytanie

